My dzisiaj, nasz rząd, prezydent, walczymy o to, by świat i Europa uznali ostatecznie, że Polska jest krajem wolnym, krajem, który nie może być eksploatowany, krajem, który ma prawo do szybkiego rozwoju, krajem, który nie musi się podporządkowywać innym w różnych sprawach. Tego rodzaju oczekiwania są wobec Polski bardzo często, także i dzisiaj, formułowane - mówił dziś w Grajewie (woj. podlaskie) prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński.

Wizyta miała związek z kampanią przed wyborami uzupełniającymi do Senatu w okręgu 59 na Podlasiu (obejmującym powiaty: augustowski, grajewski, kolneński, łomżyński, moniecki, sejneński, suwalski, zambrowski oraz miasta na prawach powiatu: Łomżę i Suwałki). Odbędą się one 6 marca. Kandydatką PiS jest Anna Maria Anders.

Wybory uzupełniające będą dla Polski, ale także dla zagranicy sygnałem odnoszącym się do tego, czy program PiS, rząd Beaty Szydło, prezydent Duda, czy mają dalej poparcie. Czy idziemy tą drogą, którą naród popiera

- mówił Jarosław Kaczyński.

Chodzi o to, żeby nas w tych zabiegach o dobrą zmianę w Polsce poprzeć. Byśmy mogli ten program dokończyć, bo on ledwie się zaczął, a już budzi takie opory. Żebyśmy mogli go dokończyć i żeby Polska za te parę lat mogła być rzeczywiście znacznie lepsza, przyjazna wobec obywateli

- dodał prezes PiS.

Wypowiedział się on także w sprawie imigrantów, którzy mieliby trafić do Polski.

Nam tu dzisiaj próbują wepchnąć do kraju ludzi zupełnie obcych naszej kulturze, a bardzo wielu Polaków żyjących na Wschodzie chce powrócić i zadaniem minister Anders ( jest ona przewodniczącą Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa i pełnomocnikiem premiera do spraw dialogu międzynarodowego - red.) jest to, żeby oni w końcu mogli wrócić. Odpowiednia ustawa już została prze z panią minister przedstawiona

- tłumaczył Jarosław Kaczyński.

My jesteśmy solidarni, gotowi na tamtych płacić, ale jeżeli chodzi o przyjmowanie do Polski, to mamy Polaków, których trzeba do Polski sprowadzić

- dodał.

Prezes PiS odniósł się też do sprawy ministra spraw zagranicznych Witolda Waszczykowskiego. W mediach pojawiły się informacje na temat jego ewentualnej dymisji. Jarosław Kaczyński uciął te spekulacje. Pytany o to, czy szef polskiej dyplomacji utrzyma stanowisko, odparł:

Nie udzielam wywiadów, ale to mogę powiedzieć: tak, utrzyma.