16 lutego 1919 r. w Trewirze zawarto rozejm pomiędzy Ententą i Republiką Weimarską, który kończył Powstanie Wielkopolskie. Mimo przegranej w I wojnie światowej Niemcy nie byli w stanie odpuścić sobie ziem Wielkopolski, a część ich oficerów mówiła wprost o podboju całej zachodniej Polski.

„W obecnej chwili Niemcy zachowują janusowe, podwójne oblicze: na zachodzie mówią o pokoju, a na wschodzie przygotowują wojnę. Wojsko na froncie zachodnim uznaje swoją porażkę, ale oddziały, które są skoncentrowane na froncie wschodnim, marzą jeszcze o podbojach; zdają sobie doskonale sprawę z tego, co utraciły na zachodzie, ale chcą utrzymać – jeśli to możliwe – pójść dalej na wschód, aby zabezpieczyć sobie penetrację Rosji” – mówił Roman Dmowski.

Planowano ofensywę przeciwko II Rzeczypospolitej o kryptonimie „Wiosenne słońce”. Polski wywiad szybko zawiadomił o tym Ententę i Marszałek Ferdynand Foch postawił ultimatum: albo Niemcy porzucą projekt ataku albo o warunkach pokoju z Ententą i Polską będą następnym razem rozmawiać, kiedy wojska marszałka dotrą do Berlina. Republika Weimarska wolała nie ryzykować bezpośredniego starcia z silną armią francuską, więc zgodzono się na rozejm.

„Niemcy muszą niezwłocznie zaprzestać wszelkich działań ofensywnych przeciwko Polakom w Poznańskim i we wszystkich innych okręgach” – brzmiał jeden z jego punktów.

W 1921 r. Piłsudski symbolicznie uhonorował Focha, przypinając mu zdjęty z własnego munduru własny krzyż Virtuti Militari. Dwa lata później Francuz został drugim, po Józefie Piłsudskim, marszałkiem Polski.