Wszystkie rozsądne państwa, które rozumieją swoje potrzeby, a przede wszystkim które mają poczucie swojej państwowej godności, prowadzą aktywną politykę historyczną – mówił prezydent otwierając we wtorek debatę w ramach Narodowej Rady Rozwoju poświęconą polityce historycznej.

Prezydent przytoczył słowa marszałka Józefa Piłsudskiego: „Naród, który nie szanuje swojej przeszłości nie zasługuje na szacunek teraźniejszości i nie ma prawa do przyszłości”. Jak podkreślił, aktywna polityka historyczna realizowana przez polskie państwo powinna być elementem budowy pozycji w przestrzeni międzynarodowej, ale przede wszystkim elementem wychowania kolejnych pokoleń Polaków; powinna akcentować elementy państwowotwórcze i budować potencjał rozwoju przyszłych pokoleń.

Nie zbuduje się młodych pokoleń przywiązanych do swojej ojczyzny, jeżeli nie będą dumni ze swojej tradycji, jeżeli nie będą tej tradycji znali, bo nikt im tej tradycji nie przekaże. To jest wielka misja szkoły i edukacji – przekonywał.


Drugim ważnym elementem jest zdaniem prezydenta realizowanie polityki historycznej w wielkim tego słowa znaczeniu.

Pokazanie elementów, które budują dumę tak, aby miały odbiór nie tylko państwowy, a więc nie tylko edukacyjny i wychowawczy w Polsce, ale także aby kreowały ten prawdziwy wizerunek Polaków i ich historii w przestrzeni międzynarodowej mówił prezydent. Jak dodawał, jest to zadanie prezydenta i rządu, a także wszystkich instytucji, które chcą służyć budowaniu świadomej i silnej Polski. - Wierzę, że takich instytucji w Polsce jest bardzo dużo

– powiedział.

My jako naród mamy z czego być dumni, bo mamy piękną, długą historię. Ratowaliśmy Europę przed, jeśli nie tylko przed wielkim kryzysem, to można wręcz powiedzieć, że przed klęską. Tak jak wtedy kiedy polska armia pod wodzą Jana III Sobieskiego zatrzymała nawałę turecką pod Wiedniem. Czy tak jak wtedy kiedy polska armia pod wodzą marszałka Józefa Piłsudskiego zatrzymała pod Warszawą armię sowiecką, która - jak doskonalone wiemy - chciała wtedy zanieść ten „wspaniały” ustrój na całą Europę i wszystkich w ten sposób „uszczęśliwić”

– wyliczał prezydent, dodając mamy w swojej historii wiele elementów, które sprawiają, że możemy z podniesioną głową i bez kompleksów patrzeć na resztę Europy i resztę świata.

Tylko że nie wszyscy o tym pamiętają i nie wszyscy chcą o tym pamiętać. Naszym wielkim zadaniem jest to, by im to w sposób stały, systematyczny i zdecydowany przypominać

– stwierdził prezydent.