Jutro na cmentarzu w Orłowie (powiat Giżycko) zostanie uroczyście wmurowany kamień węgielny pod budowę Panteonu Niezłomnych Żołnierzy Wyklętych. Pod pomnikiem zostanie umieszczony jutrzejszy numer „Gazety Polskiej Codziennie”.

Uroczyste obchody rozpoczną się o godzinie 10 mszą św. w kościele pw. Kazimierza Królewicza pod przewodnictwem biskupa Romualda Kamińskiego. Potem już na cmentarzu zostanie odczytany Akt Erekcyjny nastąpi poświęcenie placu oraz uroczyste złożenie Aktu. Nad uroczystością objął patronat Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda.

Działania na rzecz uczczenia pamięci Żołnierzy Wyklętych zainicjował kilka lat temu komitet społeczny. W 2014 rozpoczęto trwające do dzisiaj ekshumacje. 16 lutego 2015 roku na cmentarzu w Orłowie odbył się z wojskowymi honorami pogrzeb pierwszych dziewięciu poległych bohaterów. Spoczęli w kwaterach wojennych.

Decyzja o budowie Panteonu zapadła w 2015 roku. 16 lutego 2015 roku w 69 rocznicę bitwy pod Gajrowskimi zapowiedzieliśmy powstanie Panteonu. Chcieliśmy w ten sposób podkreślić obowiązek państwa i władz lokalnych, by uczcić pamięć Żołnierzy Wyklętych – powiedział wójt Radosław Król „Codziennej”.
Gmina ogłosiła konkurs na projekt Panteonu. Zwyciężył wspólny pomysł dwojga architektów: Marii Teofilskiej i Wojciecha Hawrylkiewicza. Architekci wykonali swoją pracę za darmo.  Panteon ma zostać otwarty w 2016 roku.

Obchody odbywają się w ramach ogłoszonego przez Radę Gminy Wydminy Roku Niezłomnych Żołnierzy Wyklętych. Przygotowania do dzisiejszego dnia rozpoczęliśmy 14 lutego – mówi nam wójt gminy Wydminy. 14 lutego 1946 roku oddział żołnierzy pod dowództwem ppor. Kazimierza Chmielowskiego ps. „Rekin” (jego krewnym był św. Brat Albert) wywiesił na rynku polską flagę z orłem w koronie. Ppor. K. Chmielowski został aresztowany w grudniu 1948 roku. Po brutalnym śledztwie w 1950 roku zastrzelili go funkcjonariusze Urzędu Bezpieczeństwa – przypomniał wójt.

Jutro przypada 70 rocznica bitwa pod Gajrowskimi. Była to największą bitwa na terenie obecnego woj. warmińsko-mazurskiego. Około 150 żołnierzy Brygady Wileńskiej Narodowego Zjednoczenia Wojskowego zostało zaatakowanych przez około 1500 żołnierzy (NKWD, KBW, UB). Po stronie polskiej zginęło, jak podają historycy, 16-24 żołnierzy.