Świadome niszczenie dowodów – tak Antoni Macierewicz ocenił brakowanie dokumentacji dotyczącej tragedii smoleńskiej. Działanie takie umożliwia rozporządzenie szefowej Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości ostrzegł jednocześnie urzędników, że niszczenie materiałów „istotnych z punktu widzenia bezpieczeństwa”, w tym smoleńskich, będzie traktowane jako działanie na szkodę państwa.

Jak już informowaliśmy, minister spraw wewnętrznych Teresa Piotrowska wydała specjalne zarządzenie, którego celem jest zniszczenie na olbrzymią skalę dokumentów w samym ministerstwie, ale i w instytucjach jej podległych, w tym m.in. policji i Straży Granicznej. 1 listopada zarządzenie weszło w życie. Według informacji „Gazety Polskiej Codziennie”, w MSW mają być zniszczone m.in. dokumenty wytworzone przez komisję Jerzego Millera, byłego szefa ministra spraw wewnętrznych i administracji, która badała okoliczności katastrofy smoleńskiej.

Antoni Macierewicz, w rozmowie z portalem wpolityce.pl, przypomniał, że podobne rozporządzenia wydano już wcześniej, a odnosiło się do służb wojskowych. Już wtedy wiceprezes PiS mówił, że jest to nie tylko niepokojące, ale grozi również próbą zalegalizowania niszczenia materiałów. – Ostrzegałem wszystkich urzędników i funkcjonariuszy, że jeśli będzie to dotyczyło materiałów istotnych z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa, w tym związanych z tragedią smoleńską, to takie działania będą traktowane jako działania na szkodę państwa – podkreślił Macierewicz.

Odniósł się również do zapewnień MSW, że nie będzie niszczyło dokumentacji smoleńskiej, ponieważ takowej nie posiada. Macierewicz zwrócił uwagę, że resort spraw wewnętrznych „z racji nadzoru nad poszczególnymi instytucjami, w tym BOR, podejmowało szereg bardzo istotnych działań w związku z tragedią smoleńską”. Dotyczyły one np. kwestii bezpieczeństwa Prezydenta RP oraz lotu z 10 kwietnia 2010 roku. – Z kolei nadzór nad ABW nakłada na MSW obowiązek wykorzystywania informacji dla zapewnienia prezydentowi bezpieczeństwa a następnie podjęcia działań skutecznego zbadania przyczyn tragedii – wyjaśnił. Zaznaczył przy tym, że, „zniszczenie któregokolwiek z tych materiałów byłoby działaniem na szkodę bezpieczeństwa państwa”, a „fakt istnienia formalnej podstawy prawnej do niszczenia dokumentacji, nie może usprawiedliwiać brakowania materiałów istotnych dla badania katastrofy smoleńskiej oraz bezpieczeństwa państwa”.

Macierewicz nie mam wątpliwości, że materiały dotyczące Smoleńska nie mogą zostać zniszczone. – Niszczenie dokumentacji dotyczącej tragedii smoleńskiej będę oceniał jako świadome niszczenie dowodów – podkreślił.