Nie wrócimy do poprzedniego wieku emerytalnego - tak według wersji rozsyłanej przez Radosława Sikorskiego i Platformę miał powiedzieć po wyborach Andrzej Duda. Ma to dowodzić, że wycofał się z obietnicy złożonej w kampanii wyborczej. To kłamstwo. Takie słowa nie padły, a nowy prezydent zamierza realizować dokładnie to, co obiecał przed pierwszą turą wyborów prezydenckich.

Andrzej Duda oficjalnie urząd głowy państwa obejmie 6 sierpnia. Obecnie, przez najbliższe dwa miesiące, prezydentem nadal jest Bronisław Komorowski. Mimo to, Platforma Obywatelska wzywa do rozliczania z obietnic nie polityka PO, który pełni jeszcze swój urząd, a właśnie Dudę. Mimo, że prezydent elekt nie ma jeszcze prawa składania projektów ustaw - już jest atakowany za ich brak.

Pretekstem do atakowania prezydenta Dudy jest obiecana przez niego zmiana w systemie emerytalnym. Platforma Obywatelska sugeruje, że przed wyborami obiecał powrót do wieku emerytalnego: 60 lat dla kobiet, 65 dla mężczyzny, a po wyborach się z tego wycofuje. Jak jest naprawdę?

Podczas konwencji inaugurującej kampanię wyborczą Andrzeja Dudy, w lutym tego roku, padła następująca deklaracja z ust kandydata Prawa i Sprawiedliwości:

„Jeżeli Andrzej Duda zostanie prezydentem, jeżeli Polacy mnie wybiorą, jednym z pierwszych projektów aktów prawnych, jakie w ramach swojej inicjatywy ustawodawczej wniesie do Sejmu prezydent, będzie ustawa przywracająca poprzedni wiek emerytalny”

Ta propozycja została jednak 5 maja, jeszcze w trakcie kampanii, zmodyfikowana. Stało się to w porozumieniu ze stroną związkową, a konkretnie Komisją Krajową NSZZ "Solidarność". W trakcie debaty prezydenckiej w TVP (przed pierwszą turą, na której nie było Bronisława Komorowskiego) Duda mówił o obniżeniu wieku emerytalnego, bez mówienia o wieku 60 i 65 lat. Cytat:

Jeżeli zostanę wybrany na urząd prezydenta, a głęboko wierzę, że tak się stanie, przygotuję i prześlę dwie ustawy, które są kluczowe dla życia Polaków. Pierwsza to obniżająca wiek emerytalny, a druga - podwyższająca kwotę wolną od podatku. Jeżeli bym tego nie zrobił, podam się do dymisji

Również 6 maja w wywiadzie dla "Polskiego Radia" Andrzej Duda mówił:

Uważam, że wiek emerytalny trzeba obniżyć, kierując się oczywiście zdrowym rozsądkiem. Sądzę, że ten pomysł, który ma NSZZ "Solidarność" jest na pewno tym, który absolutnie warto rozważyć. To jest obniżenie wieku emerytalnego, ale w połączeniu z okresem składkowym 

Jest to zgodne z wizją projektu zmian w ustawie emerytalnej, o którym mówił już po wygraniu wyborów w II turze, w wywiadzie dla radia RMF FM:

Obniżenie wieku emerytalnego, możliwość dalszej pracy po jego osiągnięciu i kryterium 40 lat stażu pracy jako momentu przejścia na emeryturę - takie będą założenia projektu reformy emerytalnej (...) Chcę dać ludziom możliwość wyboru. Jeśli ktoś chce pracować dłużej, proszę bardzo. Podejrzewam, że wielu ludzi będzie chciało kontynuować zatrudnienie, zbierając w ten sposób większy kapitał