Była szefowa polskiej dyplomacji, europoseł PiS Anna Fotyga w mocnych słowach piętnuje skandaliczną wypowiedź dyrektora FBI, który stwierdził, że Polacy razem z Niemcami mordowali Żydów. - James Comey w jednym zdaniu usytuował nas z oprawcami i ich ówczesnymi sojusznikami.  Wiem, ze dyrektor FBI nie mówi takich rzeczy z powodu braku wiedzy – tłumaczy Anna Fotyga.

Fotyga przypomina, że jeszcze kilkadziesiąt lat temu na świecie powszechnie wiedziano, że Polacy walczyli we wszystkich sojuszniczych armiach, a na terenie okupowanej Polski tworzyli podziemne państwo z własną, silną organizacją wojskową.

- Ta dramatyczna walka była skierowana przeciwko tym, którzy zaprojektowali  i stworzyli przemysł śmierci, zagładę na masową skalę Żydów, Polaków, Romów, Rosjan i przedstawicieli innych narodowości.  James Comey w jednym zdaniu usytuował nas z oprawcami i ich ówczesnymi sojusznikami.  Wiem, ze dyrektor FBI nie mówi takich rzeczy z powodu braku wiedzy. Mimo wszystko, chciałam odświeżyć jego pamięć o wydarzeniach, które miały miejsce w czasie Zagłady i w których Polacy wykonali swoją powinność. Nie wszystkie narody uczyniły to samo – podkreśla była szefowa polskiej dyplomacji.

Jednocześnie Anna Fotyga zwraca uwagę szefa FBI, że to władze USA w 1939 roku odmówiły przyjęcia uciekinierów z hitlerowskich Niemiec i zmieniły decyzję dopiero wobec działań Polaka – Jana Karskiego.

- W maju 1939 roku 938 żydowskich uciekinierów z hitlerowskich Niemiec oglądało brzegi Ameryki z pokładu statku St Louis. Decyzją prezydenta Kuby Bru, a następnie administracji prezydenta Roosevelta, musieli zawrócić do Europy. Szkoda, że szef FBI nie przypomniał uczestnikom kolacji w Muzeum Holocaustu, jaki los ich spotkał po przymusowym powrocie. Podobny los spotkał pasażerów francuskiego statku "Flandria" i brytyjskiej jednostki "Ondunia". Setki spośród powracających zostały poddane Zagładzie, tylko część ją przeżyła. W czasie, w którym odmówiono Żydom wjazdu do Stanów Zjednoczonych, amerykańska administracja nawet nie wyczerpała istniejących kwot imigracyjnych. Wiele miesięcy po rozpoczęciu przez hitlerowskie Niemcy planowej eksterminacji narodu żydowskiego w amerykańskich ośrodkach władzy  i głównych mediach nie wspominano o tym nawet słowem. Dopiero bohaterska postawa Polaka, Jana Karskiego, Jego wyprawa do Waszyngtonu i danie świadectwa spowodowały reakcje administracji prezydenta Roosevelta. Pod presją środowisk żydowskich, prezydent powołał War Refugee Board - przypomina szefowi FBI Anna Fotyga.