Prezydencki doradca prof. Tomasz Nałęcz pytany o to, jak zareagować na przejazd przez Polskę „Nocnych Wilków”, przestępczego gangu motocyklowego, ulubieńców Władimira Putina, czczących w ten sposób 9 maja, czyli zakłamaną przez Rosjan datę zakończenia II wojny światowej w Europie, odpowiedział, że należy ich przepuścić, co najwyżej „odwracając się do nich obojętnie plecami”. Myślę, że ten sposób myślenia odzwierciedla dosyć wiernie sposób myślenia zarówno najbliższego otoczenia pana prezydenta, jak i jego samego. Podejrzewam tylko, że to „odwracanie się plecami” do jadących przez Polskę Rosjan miałoby miejsce w wypadku prezydenta Komorowskiego et consortes bez względu na to, jakimi środkami transportu by się poruszali. Czy jechaliby na wrotkach, rowerach, motocyklach, czy może czołgami.