Rosja. Kraj bandycki, upadły, nie honorujący żadnych umów. Kierowany przez służby działające na wzór mafii. Przepojony zdegenerowanym imperializmem. Mający na koncie mordy i ludobójstwa.

Kraj będący zagrożeniem dla regionu, kraj, który potrafi eksportować już tylko jedno - terror i zamęt. Dlatego dziś idę pod ambasadę Rosji. O 18. Demonstracja przeciwko obecnej (a tak naprawdę trwającej już wieki) polityce Rosji.

Rosja. Smoleńsk. Kwiecień 2010.
Dlatego dziś idę pod ambasadę Rosji. O 18. Demonstracja przeciwko obecnej (a tak naprawdę trwającej już wieki) polityce Rosji.

Rosja. Mordy na Kaukazie.
Dlatego dziś idę pod ambasadę Rosji. O 18. Demonstracja przeciwko obecnej (a tak naprawdę trwającej już wieki) polityce Rosji.

Rosja. Mordy na Ukrainie.
Dlatego dziś idę pod ambasadę Rosji. O 18. Demonstracja przeciwko obecnej (a tak naprawdę trwającej już wieki) polityce Rosji.

Rosja...
Tak, to jest normalne, że nie gadasz z bandytami
Nie zapraszasz ich do domu, nie odwiedzasz ich samych
Kto z kim przestaje, takim się staje
Na zawsze to w każdej jednej głowie zostaje
Myślę, że jest w tym coś żenującego
Odwiedzać gospodarza dzieci mordującego
W imię imperialnych bredni, to pomysł nieprzedni
Tłumaczy to święto, dzień powszedni
Gdy na wsie ukraińskie bomby spadają
Jedyna ich wina, że tam właśnie mieszkają
Gdy swoją ręką ścisnąć rękę zakrwawioną
Musowo się zabrudzi, tak już to jest zrobione
Nie będzie inaczej - zapytaj na Ukrainie.

[przeróbka Kazika- Łysy jedzie do Moskwy]

Dlatego idę dziś pod ambasadę rosyjską. Demonstracja przeciwko obecnej (a tak naprawdę trwającej już wieki) polityce Rosji.

Na pohybel mordercom.