W najbliższej perspektywie finansowej na lata 2014–2020 przewiduje się likwidację lub ograniczenie nakładów na Program Operacyjny Rozwój Polski Wschodniej. Tak chcą urzędnicy z Komisji Europejskiej. – Rząd i wszystkie siły polityczne w Polsce muszą się przeciwstawić tym pomysłom – mówi „Gazecie Polskiej Codziennie” Jarosław Rusiecki, poseł PiS.

Informacje o zaplanowanych przez Unię cięciach usłyszeli posłowie z komisji ds. Unii Europejskiej. Program Rozwój Polski Wschodniej to jeden ze sztandarowych pomysłów Prawa i Sprawiedliwości. Zakłada on, że w ramach funduszy spójności, ze środków europejskich realizowane są inwestycje rozwojowe w województwach lubelskim, podkarpackim, podlaskim, świętokrzyskim i warmińsko-mazurskim. – Dzięki temu programowi wiele udało się osiągnąć. Wystarczy wymienić chociażby modernizację i rozbudowę Targów Kielce, które teraz są po poznańskich najlepiej rozwijającymi się w Polsce targami gospodarczymi – mówi "Gazecie Polskiej Codziennie" Jarosław Rusiecki, poseł PiS z województwa świętokrzyskiego. – Ten program umożliwił unowocześnienie tych regionów Polski również poprzez wykorzystanie walorów kulturowych i turystycznych. Jego likwidacja to krok wstecz i uderzenie w cały region podkreśla poseł Rusiecki.

W poprzedniej perspektywie finansowej na lata 2007–2014 pula środków na ten cel wynosiła 2,38 mld euro. Tym razem miało to być 2 mld euro, ale urzędnicy Komisji Europejskiej proponują, aby obciąć środki lub wręcz zlikwidować program. – To bardzo niepokojące informacje. Musimy temu jednoznacznie się sprzeciwić – mówi Krzysztof Jurgiel, były minister rolnictwa w rządzie PiS. – Polska wschodnia to obszar, na którym mieszka 8 mln ludzi. To obszar, gdzie zarobki są najniższe, a bezrobocie najwyższe w kraju. Ten rejon wymaga szczególnego wsparcia – stwierdził w piątek poseł Jerzy Szmit, przewodniczący parlamentarnego zespołu ds. rozwoju Polski wschodniej. – Będzie jednoznaczne stanowisko naszego zespołu w obronie programu. Skierujemy je do rządu, a także do komisji europejskiej. Będziemy namawiali posłów do złożenia zbiorowej interpelacji. Chcemy zaangażować władze samorządowe, marszałków województw – podkreślał poseł PiS.

Więcej w "Gazecie Polskiej Codziennie".