Podstawą funkcjonowania władzy w Polsce powinien być patriotyzm gospodarczy, rozumiany jako obrona interesów polskich przedsiębiorców i pracowników - powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński na konferencji prasowej w Dębicy na Podkarpaciu.
 
- Polskie państwo musi bronić polskich interesów, polskich przedsiębiorców i pracobiorców. Trzeba sobie przypomnieć pojęcie patriotyzmu gospodarczego, który musi być podstawą funkcjonowania naszej władzy. Bo to jest kwestia naszego rozwoju, a ten rozwój to przede wszystkim małe i średnie przedsiębiorstwa. To jest sprawa naszej przyszłości, naszego bezpieczeństwa. No i to jest - w szerszym wymiarze - sprawa jakości naszej władzy - powiedział Kaczyński na dzisiejszej konferencji prasowej.
 
Lider PiS zarzucił rządowi, że nie dba o małe i średnie przedsiębiorstwa, a według niego - wręcz stwarza trudności, które bardzo często zagrażają ich istnieniu.

Podkreślił, że nadchodzące wybory do Parlamentu Europejskiego powinny być okazją do oceny jakości rządzenia obecnej władzy. Kaczyński odniósł się w tym kontekście m.in. do problemów branży wędliniarskiej w związku z zapowiedziami zaostrzenia przepisów dotyczących zawartości substancji smolistych w wędlinach wędzonych.
 
Kaczyński podkreślił, że produkcja wędlin w Polsce stwarza "dziesiątki tysięcy miejsc pracy", również w rolnictwie. Nazwał "ograniczonymi i spóźnionymi" działania polskich władz w tej sprawie.

- To jest to, co powinno być w centrum uwagi tej władzy. Sprawa substancji smolistych ciągnie się kilka miesięcy. Są kraje, które wywalczyły wyjątki dla siebie np. Łotwa ws. wędzenia szprotek. Polskie władze nie zrobiły w tej sprawie nic. Teraz mamy jakieś próby interwencji, ale chodzi tylko o żywność tradycyjną, a to jest jakieś 10 proc. tych wyrobów (które będą objęte nowymi normami). Te interwencje są spóźnione - powiedział prezes PiS.
 
UE ustaliła nowe, restrykcyjne normy, które będą dotyczyły wszystkich producentów wędlin, także drobnych producentów wędzących je w sposób tradycyjny. Producenci wędzonych wędlin i innych produktów uważają, że unijne przepisy mogą doprowadzić do tego, że wiele małych firm wykorzystujących tradycyjne receptury może zniknąć z rynku.