Nie powinniśmy wątpić w szczerość tysięcy wolontariuszy, którzy ruszają na ulice polskich miast, żeby zorganizować pomoc finansową dla chorych dzieci. Ani też ludzi, którzy z dobrej woli dzielą się częścią swoich zarobków z potrzebującymi.

Ciężko też nazwać wrogami Orkiestry tych, którzy wskazują na błędy popełniane podczas jej organizowania czy na manipulacje, jakie się dokonują w jej imieniu. Kim są więc prawdziwi wrogowie orkiestry? To ci, którzy z samej idei dobroczynności robią polityczną propagandę. Ci, którzy z pomocy dzieciom robią paliwo dla ideologicznych postulatów? To sam Owsiak, który z WOŚP w ostatnich latach zrobił wiec polityczny lewicy i PO. To jego fani, którzy go do tego nakłonili – ludzie PO czy salon „GW”. To przez nich dużej części Polaków charytatywność zaczyna się kojarzyć z prymitywnym politykierstwem.