Jeżeli informacja o rozmieszczeniu wzdłuż polsko-rosyjskiej granicy rakiet krótkiego zasięgu Iskander-M, przystosowanych do przenoszenia głowic atomowych i zdolnych osiągnąć praktycznie każde miasto w Polsce, okazałaby się prawdziwa, to miałoby to bardzo duże znaczenie dla bezpieczeństwa naszego państwa.

Trudno jednak, by doniesienie niemieckiego tabloidu „Bild” było dla Polski jedynym punktem odniesienia. W tej sprawie musimy poznać jasne stanowisko władz Ministerstwa Obrony Narodowej. Warto pamiętać, że kwestia obecności rakiet w obwodzie kaliningradzkim była analizowana już w 2001 r. Zadawałem pytanie o to uzbrojenie prezydentowi Władimirowi Putinowi podczas jego wizyty w Polsce – wówczas jednak zaprzeczył, jakoby Rosja gromadziła arsenał na granicy polsko-rosyjskiej. Dziś – w razie potwierdzenia prawdziwości doniesień „Bilda” – konieczna byłaby konsultacja z naszymi partnerami z NATO i bardzo zdecydowana reakcja dyplomatyczna polskiego rządu na agresywne i wrogie posunięcie Rosjan.