Mimo usilnych starań Michnika i rządzących w mediach dzieci esbeków i ludzi PZPR-u nie udało się zmanipulować większości społeczeństwa. Nie uwierzyło ono, że Jaruzelski, który ma na sumieniu krew podziemia niepodległościowego po 1945 r., agresję sowiecką na Czechosłowację, zbrodnię na robotnikach w Grudniu 1970 r. i zbrodnie stanu wojennego, jest człowiekiem honoru i patriotą, który służył Polsce. Manifestacje z 12 i 13 grudnia tego roku potwierdzają, że pamięć o zbrodniach Jaruzelskiego nie została i nie zostanie wymazana z naszej pamięci. Mimo że w wyniku układów nie został skazany przez sąd, wyrok na niego wydała historia. W różnych miejscach Polski przypominano w ostatnich dniach o tym, czym rzeczywiście był stan wojenny.

O zbrodniarzach junty Jaruzelskiego pamiętali też kibice. W Warszawie włączali się w protest przed domem Jaruzelskiego. W Gdańsku i we Wrocławiu odbyły się współorganizowane przez kibiców manifestacje. Mają one już swoją tradycję. W kolebce Solidarności kibice Lechii od lat już walczą o pomnik pierwszej ofiary wojny Jaruzelskiego z narodem – Tolka Browarczyka, który padł od milicyjnej kuli 17 grudnia 1981 r. na manifestacji przed siedzibą KW PZPR. Starania o pomnik dla Tolka trwają już jakiś czas, wciąż pojawia się wiele utrudnień administracyjnych, które niejednego by zniechęciły. Ale my dopniemy swego i pomnik w Gdańsku stanie.

Największą porażką czcicieli Jaruzelskiego i wybielaczy jego mrocznej historii jest to, że młode pokolenie Polaków nie ma wątpliwości co do jego zbrodni. Większość manifestacji zorganizowanych została właśnie przez młodzież i to ona najliczniej w nich uczestniczyła. W internecie pojawiły się filmiki, piosenki i wiersze o zbrodniach stanu wojennego, w których generała określa się mianem czerwonego pachołka Moskwy. Kiedy przeglądałem tę twórczość, przypomniały mi się wiersze powstałe w stanie wojennym.

Wśród nich zawsze robił na mnie szczególne wrażenie jeden utwór, nieznanego autora, zatytułowany „Naród dziękuje ci, generale…”. Ostatnią jego zwrotkę dedykuję wszystkim zakłamywaczom polskiej historii

Naród śle dziś podziękowania,
żeby ci legły jak kamieniem.
Przyjmij je spiesznie bez wzdragania,
może obudzą twe sumienie.
Bo generale, nie znasz godziny,
gdy przed Najwyższym Dowódcą Świata
złożysz ostatni raport za czyny.
Z piętnem Kaina – krwią swego brata.