IPN poinformował, że z powodu objętości nowych materiałów dowodowych w tym roku nie zakończy piątego śledztwa (od 2008 r.) ws. śmierci Stanisława Pyjasa. Tymczasem prokuratura już w 2002 r. twierdziła, że na skutek działań dwóch resortowców (z MO i SB), którzy utrudniali śledztwo, niemożliwe jest dojście do prawdy.

Owi funkcjonariusze dostali symboliczne wyroki (trzy lata w zawieszeniu) i do tej pory stanowią jedynych osądzonych ws. Pyjasa.

Co widzimy, obserwując zmagania IPN-u z prokuraturą i innymi instytucjami III RP? Otóż jest to po prostu walka dobra ze złem. Prawdy z fałszem. Antykomunizmu z komunizmem. Fakt, że ta walka ciągle się toczy, przynosi hańbę III RP, ale też przynosi chwałę tym, którzy się nie poddali. Nie mamy lepszego kapitału niż wierność prawdzie. My mamy Pyjasa, oni mają Maleszkę. My mamy Wojtyłę, oni Jaruzelskiego.