W uroczystość Wszystkich Świętych papież Franciszek powiedział, że święci nie są „super-ludźmi” i podkreślił, że nie urodzili się doskonali. „Świętość to nie przywilej niewielu, lecz powołanie dla wszystkich” - mówił podczas spotkania z wiernymi na modlitwie Anioł Pański.

- Święci to osoby, które zanim dostąpiły chwały Nieba prowadziły normalne życie, z radościami i bólem, trudem i nadziejami. Lecz kiedy poznali miłość Boga podążyli za nią całym sercem, bezwarunkowo i bez hipokryzji. Poświęcili często swe życie służbie innym, znosili cierpienia i przeciwności bez nienawiści, odpowiadając na zło dobrem, szerząc radość i pokój – tłumaczył papież Franciszek.

Papież podkreślił też, że świętym obca była nienawiść i przypomniał wszystkim wiernym, że to właśnie święci niosą pojednanie i pokój.

Po południu papież odprawi mszę na rzymskim cmentarzu Campo Verano. Tym samym Franciszek powróci po 20 latach do tradycji odprawiania takich mszy przez Jana Pawła II na nekropoliach Wiecznego Miasta. Papież wyjaśnił, że w ten sposób duchowo połączy się ze wszystkimi, którzy w tych dniach odwiedzają cmentarze.

- Będę się szczególnie modlić za ofiary przemocy, zwłaszcza za chrześcijan, którzy stracili życie w wyniku prześladowań – mówił papież Franciszek.