Z raportu przedstawionego w Sejmie przez resort pracy i polityki społecznej wynika, że od początku 2012 r. odebrano 1827 dzieci rodzicom wyłącznie z powodu ich sytuacji materialnej i zawodowej. Tego typu polityka społeczna kojarzy się zwykle ze Szwecją, ale w gruncie rzeczy cała Europa zmierza w kierunku ograniczania praw rodzicielskich. Trzeba powiedzieć otwarcie, że jest to czysty totalitaryzm. W głowach ideologów tworzących takie koncepcje społeczne państwo jest właścicielem dzieci i rodzicom jedynie powierza je na wychowanie. Tego rodzaju koncepcje legły u podstaw prawa, które obowiązuje obecnie w Polsce. Jeśli przyjęliśmy takie prawo, nie dziwmy się, że wchodzi ono w życie. Zaakceptowaliśmy posłów, którzy takie prawo przegłosowali – jako społeczeństwo możemy mieć pretensje sami do siebie. Jeśli chcemy odwrócić tę rzeczywistość, musimy zmienić całą koncepcję prawniczego myślenia o rodzinie i państwie. Tymczasem jednak musimy zrozumieć, że przerażające sceny wynikające z rozbijania rodzin są całkowicie legalne.