Po rządowej konferencji dotyczącej planowanej reformy OFE ciśnie się na usta wiele pytań i wątpliwości. Choćby kwestia takiej konstrukcji funduszy, w której będą one operowały wyłącznie na akcjach, prowokuje do pytania, czy Polacy są gotowi do świadomego podejmowania ryzyka wypracowywania własnych emerytur w systemie giełdowej ruletki? Wydaje się, że niezbędna byłaby tu rzetelna kampania informacyjna. Jednak bardzo duży dług publiczny sprawia, że rządowi zależy w tej sprawie na czasie. Przejęcie pieniędzy z OFE pozwoli mu zmniejszyć zadłużenie o 8 pkt. proc., czyli o ok. 130 mld zł – oczywiście wyłącznie na papierze. Dlatego też nie ma co liczyć, że obywatele zostaną dostatecznie poinformowani o realiach systemu, który proponuje się im jako alternatywę.