Od wielu lat Stowarzyszenie Huta Pieniacka pielęgnuje pamięć o polskiej wsi koło Brodów, wymordowanej i zrównanej z ziemią w 1944 r. przez ukraińskich kolaborantów z SS-Galizien. Praca tego stowarzyszenia to nie tylko troska o przeszłość, ale i o przyszłość, która ma prowadzić do pojednania polsko ukraińskiego. Ta żmudna, organiczna praca przynosi nieraz niespodziewane owoce. Jednym z nich jest wydarzenie sprzed paru dni, kiedy to na miejscu nieistniejącej już wsi i nieistniejącego kościoła rzymskokatolickiego ukraińscy sąsiedzi, będący grekokatolikami, przekazali potomkom pomordowanych kościelną monstrancję, która – nie ma co ukrywać – została zrabowana w czasie napadu w 1944 r. Prezes Stowarzyszenia Małgorzata Gościewska-Kola powiedziała: „Wasz gest, nasza wspólna modlitwa, pokazują, że wszyscy tu obecni chcą dobra. Dziękujemy wam, że pokazaliście, że ostatecznie zawsze zwycięża dobro. Niech ta droga do Huty Pieniackiej zawsze będzie drogą ku dobru i prawdzie”. Oby ta monstrancja, która od tej pory będzie się znajdowała w klasztorze we Wschowie, rzeczywiście otwarła nowy rozdział w relacjach pomiędzy dwoma słowiańskimi i chrześcijańskimi narodami.