Choć w pierwszej chwili może to się wydawać zaskakujące, w prawie międzynarodowym nie ma zasady wzajemności w takich sprawach jak edukacja mniejszości narodowych. Gdyby było inaczej, stawałyby się one zakładnikami polityki swoich państw macierzystych, na którą nie mają przecież wpływu. W naszym rejonie najważniejsze normy międzynarodowe regulujące te kwestie określa Rada Europy, do której należy m.in. Polska i Rosja. Warto jednak zaznaczyć, że kraje mogą przyjąć te normy w różnym zakresie i to właśnie stanowić może pole do negocjacji dla państwa w wypadku, gdyby prawa jego mniejszości w innym kraju nie były należycie respektowane. Analizując przypadek Polski, trzeba powiedzieć, że realizacja praw mniejszości wygląda tutaj o wiele lepiej niż u naszych sąsiadów – w szczególności na tle Niemiec.
 

Autor jest wykładowcą Uczelni Vistula i publicystą „W Sieci”