Władza niemal co dzień prosi się o dymisję. A to premier zapowiada „wyjątkową brutalność”, a to minister Sienkiewicz mówi, że „nie ma znaczenia, kto zaczął”.

Zlikwidowali finansowe progi ostrożnościowe, znieśli prawa pracownicze. Co by tu jeszcze spieprzyć (cytując klasyka)? Że wrzesień – zaczęło się od szkoły. Wykreślili „Pana Tadeusza” i Trylogię z lektur szkolnych. „Konrada Wallenroda” też. To on jeszcze tam był? Nauka historii – kolejne roczniki studentów nie wiedzą, że była I wojna światowa, drugą znają z nieśmiertelnej „Stawki” o Klossie. Minister Szumilas usiłuje wychować nam dzieci – mutanty bez wiedzy, bez umiejętności, bez sumienia. Tajne komplety to świetny pomysł. Ale... Płacimy podatki. Mamy prawo do porządnych dróg, uczciwych lekarzy i porządnego wychowania dzieci w dobrze prowadzonych szkołach. Dość tego. Jeżeli mamy sami uczyć dzieci w domu, to nie płaćmy podatków. Sam Tusk zachęcał niegdyś do „nieposłuszeństwa obywatelskiego”. Wśród nas są setki prawników, samorządowców, związkowców. Niech opracują narodowy plan nieposłuszeństwa. „Tam, gdzie bandyta nóż w ręku ma, tam uczciwemu potrzebne dwa” – śpiewał Młynarski. Czas oderwać ich od koryta.