Przyznam szczerze, Panie Pośle, że od dłuższego czasu nie rozumiałem, co też trzyma Pana w Platformie Obywatelskiej. Co trzyma konserwatystę wśród osobników bratających się z Palikotem, wśród ludzi, którzy organizowali akcje profanacji pamięci po ofiarach katastrofy smoleńskiej bądź tzw. happeningi pod krzyżem na Krakowskim Przedmieściu. Nie rozumiałem, co trzymało Pana, chrześcijanina, wśród ludzi deklarujących swoją pogardę dla nauczania Kościoła. W końcu, nie rozumiałem co Pana, człowieka wrażliwego na krzywdę innych, trzymało przy partii, która z nienawiści do ludzi wierzących, starszych, do mohera i prowincjonalnego Polaka, zrobiła swoje podstawowe paliwo polityczne. Która współorganizowała kolejne seanse nienawiści do różnych grup społecznych, byle tylko utrzymać władzę. Nie pasował Pan do tej partii już od dawien dawna. Więc gratuluję Panu tej słusznej decyzji i bardzo się cieszę, że opuścił Pan szeregi tej skompromitowanej formacji. Nie tylko dlatego, że w ten sposób osłabił pan tę szkodliwą dla Polski partię. Dodatkowo, od dziś jeszcze łatwiej będzie mi atakować to niebezpieczne dla naszej racji stanu ugrupowanie polityczne.