Nie podoba mi się taka Polska - tak Jarosław Gowin skomentował sprawę upośledzonego Radosława Agatowskiego, który mimo swojej choroby trafił do więzienia. Były minister sprawiedliwości nie chwali się jednak, że pismo od posła PiS-u Czesława Hoca, by doprowadził do wypuszczenia Radka na Wielkanoc, otrzymał już 27 marca. Co zrobił jako szef resortu w tej sprawie? „Tyle, ile może minister bez ingerowania w wyroki niezawisłego sądu” - tymi słowami Gowin po raz kolejny pokazał, że nie ma zamiaru stawiać się sędziom, a w mediach analizuje skandaliczność wyroków dopiero wtedy, gdy stają się one „medialne”. Dlaczego polityk odgrywający rolę „konserwatysty” konserwuje jedynie niepisany dogmat o nieomylności sędziów? Po czynach ich poznacie Panie pośle, po czynach.