Sondaż TNS OBOP przeprowadzony dla „Gazety Wyborczej”, dotyczący możliwości odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz w referendum, przynosi pozytywne informacje. Prognozowana na podstawie tego sondażu frekwencja 2/3 uprawnionych do głosowania w tych nadzwyczajnych okolicznościach pozwala mówić o prawdziwym święcie demokracji. Za odwołaniem obecnej prezydent zagłosowałoby 64 proc. respondentów OBOP-u. Najwyraźniej warszawiacy mają już dosyć liberalizmu à la PO, polegającego choćby na drastycznym podwyższeniu cen biletów komunikacji miejskiej, by potem uzasadniać konieczność doszlusowania poziomu opłat parkingowych do właśnie podniesionych cen za komunikację zbiorową.

Tymczasem pryncypał pani prezydent znów przypadkiem dał poznać, czym dla niego jest polityka. Dla Donalda Tuska pomysł referendum „jest nacechowany polityczną intencją”. A więc - w domyśle - intencją niedobrą! Polityczność jest be! To żadna nowość w partii, która szła do wyborów pod schizofrenicznym hasłem „nie róbmy polityki”. Dobrze, że premier znów przypomniał, jaki ma stosunek do fachu, którym się para. Słuchając tego, można się jednak pogubić.