Mówi się o tym od lat, czas, by mieszkańcy Elbląga zażądali tego od rządzących. Dla wątpiących krótka lista korzyści: nadanie Elblągowi statusu portu morskiego, otwarcie wschodniego wybrzeża bałtyckiego Polski, odblokowanie handlowe Elbląga, Fromborka, Tolkmicka, a także otworzenie morskiego korytarza transportowego dla całego województwa warmińsko-mazurskiego jako jeszcze jednego korytarza w osi Północ–Południe.

To w tej osi odbywa się obecnie konkurencja pomiędzy polskimi a niemieckimi portami bałtyckimi. To ta właśnie oś stanowi strategiczną alternatywę dla szkodliwego planu budowania pozycji gospodarczej Polski jako kraju tranzytowego pomiędzy Niemcami a Rosją.

Dzięki połączeniu Kanału Elbląskiego z Bałtykiem największy w Polsce i tej części Europy śródlądowy akwen, jakim są Mazury, otworzy się dla żeglarzy z całego świata. To zaś natychmiast odczują w portfelach mieszkańcy miejscowości znajdujących się na Mierzei Wiślanej, nad samym zalewem i w całym tym regionie. Ale głównym skutkiem będzie też odebranie Rosji prawa kontroli ruchu na polskim akwenie poprzez punkt graniczny w Bałtijsku. To powód, dla którego przeciwna temu przekopowi jest PO.