Dziś Sejm zajmuje się na dodatkowym posiedzeniu rządowym projektem ustawy ws. ratyfikacji decyzji o zwiększeniu zasobów własnych Unii Europejskiej, która dotyczy Funduszu Odbudowy. Ratyfikacja tej decyzji przez państwa członkowskie jest konieczna, by Fundusz ten został uruchomiony.

- Lewica przyszła do parlamentu, żeby nie łamać sobie kręgosłupa wtedy, kiedy nie trzeba będzie tego robić, bo komuś z opozycji się tak wydaje. Nigdy nie byliśmy i nigdy nie będziemy antyPiS-em. Zawsze będziemy bronili wartości demokratycznego państwa. Nigdy nie zgodzimy się na to, aby w Polsce doprowadzać do upolitycznienia sądów. Byliśmy i będziemy opozycją, dopóki PiS będzie w Polsce rządziło. Ale w takich chwilach jak dzisiaj, odpowiedzialności za Europę i za Polskę, lewica mówi „tak” dla Funduszu Odbudowy, „tak” dla odpowiedzialności za państwo. Lewica mówi „tak” dla setek miliardów euro, które rozbudują polską gospodarkę

- mówił przed dyskusją szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski.

- Kilka dni temu rozpoczęliśmy rozmowę na temat przyszłości tych pieniędzy, bo na opozycji cały czas panowała awantura. Lewica nie będzie nigdy bawiła się w totalną opozycję. Przyszliśmy do parlamentu, żeby godnie bronić interesów lewicy i obywateli, którzy na lewicę głosowali. To głosowanie uświadomiło nas, że nie chodzi o prawicę czy lewicę. Uświadomiło nas w przekonaniu, że stoimy tutaj, aby powiedzieć „tak” wszystkim Polkom i Polakom. Z prawa i z lewa, z centrum i tych, którzy nie chodzą na głosowanie, bo Lewica zawsze, w trudnych chwilach staje po stronie wartości

- dodał.

Według Gałkowskiego w klubie Lewicy nie będzie dyscypliny dot. głosawania.