O prezentacji tego projektu, która ma mieć charakter plenerowy, Trzaskowski mówił podczas poniedziałkowego posiedzenia klubu parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej. Przekonywał, jak wynika z informacji uzyskanych przez dziennikarzy, że Ruch Wspólna Polska nie jest tworzony przeciwko Platformie Obywatelskiej, ale ma uzupełniać działania PO i być platformą aktywności działaczy samorządowych.

Projekt "Campus Polska Przyszłości" ma być realizowany latem tego roku, a jego organizatorem jest poseł KO i jeden z animatorów Ruchu Wspólna Polska... Sławomir Nitras.

Trzaskowski zainaugurował działalność Ruchu Wspólna Polska w połowie października ub. roku, od tego momentu jednak ruch nie podejmował wielu aktywności, co uzasadniano ograniczeniami związanymi z pandemią.

W marcu lider PO Borys Budka udzielił "Gazecie Wyborczej" wywiadu, w którym mówiąc o Ruchu stwierdził m.in.:

To było pod wpływem emocji. Rzuciliśmy hasło i potem trzeba się było tłumaczyć.

Wkrótce jednak pod wpływem wszechobecnej krytyki poinformowano, że w każdym województwie powołano pełnomocników regionalnych Ruchu.

Według deklaracji samego Trzaskowskiego i jego współpracowników, Ruch ma być "przestrzenią dialogu i współpracy samorządowców, NGO-sów, ekspertów, polityków, aktywistów, społeczników i wszystkich ludzi dobrej woli, którzy chcą działać".

Stworzenie ruchu obywatelskiego, który miałby wykorzystywać potencjał ludzi, którzy wsparli go w kampanii prezydenckiej, a którzy nie chcą zapisywać się do żadnej partii, Trzaskowski zapowiedział tuż po ubiegłorocznych wyborach prezydenckich, w których startował jako kandydat Koalicji Obywatelskiej. Przegrał w drugiej turze z prezydentem Andrzejem Dudą, który uzyskał 51,03 proc. głosów, podczas gdy Trzaskowski zdobył ich 48,97 proc.