Wielu z Czytelników nie zobaczy na tych zdjęciach miejsca, w których spędzili kawałek życia, albo w których pracowali ich ojcowie, dziadkowie czy pradziadkowie. W tym ślady dawnej świetności, jak zakładowa fontanna. Dziś znikają nieodwołalnie, developerzy Monday Development i Unidevelopment budują tu osiedle na dwa i pół tysiąca mieszkań…

Zdjęcia wzbudziły wyjątkowo gorącą dyskusję użytkowników Albicli. Zaczęli oni wrzucać zdjęcia i wspomnienia miejsc, w których pracowały ich rodziny. PitZz opisał historię dotyczącą jednej z polskich cukrowni, pokazał też jej zdjęcia:

„Na zdjęciach idealny przykład co gnidy typu Lewandowski robiły. Świetny zakład, świetny produkt - cukier, obłędna historia i tradycje. Zatrudniał całą okolice. Kupiony przez koncern cukrowy, któryś z dużych. Zamknęli, zwolnili, odsprzedali za grosze, odsprzedali deweloperowi (na wsi!!!) Akurat kiedy tam byłem resztki zabytkowych budynków były mielone - dosłownie, w kruszarce. Historię tę opowiedział mi tubylec który przepracował tam całe życie”.

Wielu pisało, jak wygląda polityka prezydentów miast z PO. Bart. skomentował: „Podobnie jak w Gdańsku deweloperzy wycinają i zrównują z ziemią. U nas to się nazywa Budyniowe lody...”.

Z kolei Anna Wolska napisała: „jak wiele fabryk i zakładów pracy np. fabryka kosmetyków Lechia Poznań, Miraculum Kraków, Uroda Warszawa, Bydgoszcz”.

Kolejny przykład pokazał tawzaj: Huta Baildon Katowice, to może jeszcze dramatyczniejsza historia rozpierdziuchy po-st-komunale”. Danoota odpisała: „Mój dziadek pracował na Baildonie”.

O tym, jak proces ten przebiegał, napisał vit memoria: „A wszystko zaczęło się w 1989 roku gdy Balcerowicz wszedł do rządu... od upadku do likwidacji a potem sprzedaż za grosze majątek całego narodu budowany od 1945 roku przez wszystkich”.

Zachęcamy o obejrzenia galerii oraz komentowania na Niezależnej i Albicli, konto założyć można szybko i bezpłatnie. Albicla ma już 72 tysiące użytkowników.