Bayern w pierwszym meczu ćwierćfinałowym Champions League musiał radzić sobie bez swojej największej gwiazdy. Robert Lewandowski nie mógł zagrać przeciwko PSG z powodu kontuzji kolana odniesionej w spotkaniu reprezentacji Polski z Andorą. Trener Hansi Flick nie mógł skorzystać również z zakażonego koronawirusem Serge'a Gnabry'ego.

Bayern i PSG stworzyły widowisko w Lidze Mistrzów

Swoje problemy kadrowe miała również drużyna z Paryża, ale to goście lepiej rozpoczęli rozgrywany w trudnych, zimowych warunkach spektakl. Po trafieniach Kyliana Mbappe i Marquinhosa w 28. minucie było już 0:2. Bayern jednak cały czas atakował i już przed przerwą zmniejszył straty. Doskonale głową uderzył Eric Maxim Choupo-Moting, zamieniając na gola dobre dośrodkowanie Benjamina Pavarda. 

W drugiej połowie do remisu doprowadził doświadczony Thomas Mueller. Kiedy wydawało się, że zwycięski gol dla Bawarczyków jest tylko kwestią czasu, PSG wyprowadziło zabójczy kontratak. Ponownie w roli głównej wystąpił nieuchwytny dla obrońców Mbappe. Francuz uderzył między nogami Boatenga, a zasłonięty Manuel Neuer nie miał szans na skuteczną interwencję.

Chelsea jedną nogą w półfinale Champions League

W drugim środowym ćwierćfinale FC Porto uległo 0:2 Chelsea. Gole w Portugalii zdobyli Mason Mount i Ben Chilwell. "The Blues" będą zdecydowanym faworytem rewanżu, który - podobnie jak potyczka PSG i Bayernu - odbędzie się we wtorek 13. kwietnia.