Stan wyjątkowy został wprowadzony we Włoszech - jako pierwszym kraju w Europie - 31 stycznia 2020 roku po wykryciu dwóch przypadków zakażenia koronawirusem u chińskich turystów przybyłych z miasta Wuhan, wówczas epicentrum epidemii.

Już wcześniej przedłużono stan wyjątkowy do końca stycznia tego roku.

Wśród przepisów w nowym dekrecie utrzymany został zakaz podróży między regionami bez ważnego powodu oraz zakaz sprzedaży na wynos w barach po godzinie 18:00. Pozostaje w mocy godzina policyjna obowiązująca od godz. 22:00 do 5:00.

Ponadto rząd Giuseppe Conte przedłużył obowiązywanie wprowadzonego przed Świętami limitu dwóch osób, które mogą - ewentualnie wraz z dziećmi do 14. roku życia - złożyć wizytę w prywatnym domu.

Największą nowością dekretu, uznaną za swoistą "nagrodę" jest możliwość ogłoszenia białej strefy na obszarze o bardzo niskiej liczbie zakażeń; poniżej 50 na 100 tysięcy mieszkańców i ze wskaźnikiem zakaźności wirusa mniejszym niż 1. W takiej strefie - na razie tylko hipotetycznej i dotyczącej jeszcze odległej przyszłości - obowiązywałby tylko nakaz noszenia maseczek i dystansowania społecznego.

W żółtych strefach niskiego ryzyka zakażeń otwarte będą bary i restauracje, a także wznowią działalność muzea.

Rząd przyjął nowy dekret w dniu wybuchu kryzysu w koalicji po tym, gdy swoich ministrów wycofał lider małego ugrupowania Italia Viva, były premier Matteo Renzi. To kulminacja jego sporu z koalicjantami głównie na tle sposobu wykorzystania środków z unijnego Funduszu Odbudowy.

Media cytują słowa premiera, który decyzję Renziego ocenił jako "poważną szkodę" dla kraju.