Jak podaje prokuratura, mężczyzna został aresztowany, bo miał próbować uciekać przed funkcjonariuszami policji. Mieli oni legitymować grupę osób, która zebrała się w centrum Brukseli pomimo obowiązujących obostrzeń. Zatrzymanego 23-latka przewieziono na komisariat. Tam - jak wskazują śledczy - zemdlał, w związku z czym przetransportowano go do szpitala, gdzie zmarł.

Jak podają lokalne media, mężczyzna miał nagrywać interweniujących policjantów. Prokuratura przekazała, że jest w posiadaniu zapisu wideo z monitoringu zainstalowanego na komisariacie oraz z miejsca aresztowania. Sprawa prowadzona jest także przez Comité P, niezależny organ nadzorujący pracę służb policyjnych.

Po śmierci 23-latka na ulicach Brukseli zaczęło dochodzić od zamieszek. Sytuacja wymknęła się spod kontroli, gdy protestujący obrzucili oddziały prewencji kamieniami i petardami.

Uzbrojona policja oddała strzały do tłumu, najprawdopodobniej przy użyciu amunicji śrutowej.