Na Jasnej Górze, zgodnie z obostrzeniami, modliło się kilkudziesięciu przedstawicieli kibiców z całej Polski, a wśród nich goście – m. in. Zofia Klepacka i Paweł Piekarczyk. Natomiast to, co stało się w Polsce, przekroczyło oczekiwania organizatorów – pielgrzymkowe msze odbyły się w 40-stu kościołach w Polsce, ale także w Butrymańcach na Wileńszczyźnie czy polonijnym  ośrodku Concordia w Niemczech. W tym roku pielgrzymce patronowali rocznicowo polscy bohaterowie – rotmistrz Witold Pilecki, płk Łukasz Ciepliński oraz ofiary stanu wojennego.

„Idea Chrystusowa zwycięży i Polska niepodległość odzyska”

Ks. Jarosław Wąsowicz przeczytał więzienny gryps płk Łukasza Cieplińskiego: „Cieszę się, że będę zamordowany jako katolik za wiarę świętą, jako Polak za Polskę niepodległą i szczęśliwą, jako człowiek za prawdę i sprawiedliwość. Wierzę dziś bardziej niż kiedykolwiek, że idea Chrystusowa zwycięży i Polska niepodległość odzyska, a pohańbiona godność ludzka zostanie przywrócona. To moja wiara i moje wielkie szczęście”.

Kapłan tak mówił o pracy z młodzieżą: 

„W turyńskiej dzielnicy Valdocco, św. Jana Bosko w swoim oratorium, gdzie gromadził najbiedniejszą młodzież z miasta, często przyprowadzając ją wprost z ulicy, młodzież odtrąconą przez współczesny świat, bez perspektyw na lepsze życie, bez szansy na wykształcenie, umieścił krótkie lecz niezwykle treściwe zdanie, które wpajała mu od dzieciństwa jego mama Małgorzata – „Bóg cię widzi!”. To przekonanie, w że Pan Bóg dokładnie pochyla się nad naszą codziennością, nad tym co robimy, czym żyjemy”.

Herszt chuligańskiej bandy, co dojrzał do świętości

Jak stwierdził, współczesny mu świat, często nawet ludzie Kościoła, nie rozumieli jego intencji. Tymczasem owoce były wspaniałe: 

„To w oratorium księdza Bosko do świętości dojrzał uliczny przestępca, herszt chuligańskiej bandy Michał Magone; to w jego oratorium do świętości dojrzewał sumiennie wypełniając swoje zwykłe codzienne obowiązki – św. Dominik Savio; (…) to w duchowej szkole księdza Bosko dojrzała do świętości piątka salezjańskich oratorianów z Poznania, żołnierzy Narodowej Organizacji Bojowej: w 1942 r. zostali zgilotynowani w Dreźnie (…) Wreszcie w tej samej duchowej szkole wzrastała „Inka”, bohaterska sanitariuszka V Wileńskiej Brygady AK, salezjańska wychowanka z Różanegostoku”.

Mówił też o obchodzonej w tym roku rocznicy stanu wojennego: 

„Wspominamy dzisiaj także ofiary stanu wojennego, wojny polsko–jaruzelskiej, kiedy kolejny raz siepacze spod czerwonych sztandarów próbowali zdeptać nadzieję, na poprawę godności życia, którą rozpaliła w polskich sercach „Solidarność”. Wszystkich naszych męczenników sprawy wolności tego okresu reprezentuje bł. ks. Jerzy Popiełuszko”.

Nawałnica pełna złowrogich piorunów

Ks. Wąsowicz apelował do kibiców: 

„Nie możemy dzisiaj być bierni. Nie możemy ustąpić ani kroku, w walce o życie, zwłaszcza dzieci nienarodzonych, naszych braci i sióstr dotkniętych chorobami, czy też niepełnosprawnością, którzy sami nie mogą sprostać wyzwaniom jakie niesie ich trudne doświadczenie… Wokół naszej ojczyzny przechodzi kolejna nawałnica pełna niebezpiecznych grzmotów i złowrogich piorunów. Przed jej zgubnymi konsekwencjami trzeba nam dzisiaj bronić naszych domów i rodzin, całej naszej Ojczyzny. W tej walce nas nie może zabraknąć”.