W 2013 r. będziemy obchodzili dwudziestolecie powstania „Gazety Polskiej". Rocznicę powstania pierwszego numeru świętujemy na początku lutego. Jako bardzo młody dziennikarz namówiłem Piotra Wierzbickiego do założenia gazety. W moich planach miał to być dziennik. Dwadzieścia lat temu ukazał się miesięcznik. Pół roku później zamienił się w tygodnik. Aż osiemnaście lat czekaliśmy na pismo codzienne. Gazeta dawała pole do popisu najlepszym polskim pisarzom i publicystom. Miałem dwa powody, by współtworzyć to pismo. Po pierwsze, zawsze było to jedyne miejsce, w którym mogłem bez cenzury pisać. Po drugie, spotykałem tu ludzi takich jak ja. Można było kochać Polskę i nie być uważanym za dziwaka. Dzisiaj nasze media w różnej formie odbiera ponad milion osób. Kilka portali, telewizja internetowa, trzy pisma. Przede wszystkim potężny ruch 350 klubów „GP". Jest nas coraz więcej i dobrze czujemy się w swoim gronie. Ta wspólnota jest atrakcyjna zarówno dla ludzi młodych, jak i weteranów zbrojnego podziemia. Tworzymy dzisiaj media, filmy, książki, koncerty. Mamy własny polski świat, do którego zapraszamy wszystkich.