Zgoda rządu na sprzedaż udziałów skarbu państwa w spółkach: PGE, PKO BP, PZU itd. to kolejny rozpaczliwy ruch wyprzedaży resztek majątku narodowego. Trzeba zresztą postawić sprawę jasno. Tzw. polska prywatyzacja jest największym skandalem w historii gospodarczej powojennej Europy. Jest to rabunkowa wyprzedaż wszystkiego, co jeszcze należy do naszego państwa, bardzo często za bezcen, dokonywana w oparach skandali i korupcji, o czym dowiadujemy się, niestety, najczęściej po wielu latach. Obawiam się, że niedługo będziemy jedynym w Unii Europejskiej krajem, w którym już niczego nie będzie się dało sprzedać, bo wszystko zostanie sprywatyzowane. Tylko przez ostatnie pięć lat obecna koalicja rządowa sprzedała majątek za ponad 50 mld zł. A przy okazji warto zwrócić uwagę, że nie zastopowało to dramatycznie pogarszającej się sytuacji gospodarczej naszego kraju – wystarczy spojrzeć na wzrost długu publicznego. W konsekwencji nie mamy własnych sieci handlowych, firm ubezpieczających, producentów czy naszych własnych banków. Przykładowo, o ile w starej Unii udział inwestorów zagranicznych w sektorze bankowym wynosi od kilku do 20 proc., o tyle u nas – 80 proc.