Jak wiadomo, media mają zasadniczy wpływ na decyzje polityczne społeczeństwa. Ale nie wszystkie w jednakowym stopniu. Postawy czytelników prasy i użytkowników internetu, badane osobno, różnią się wyraźnie od ogólnych wyników wyborczych. Natomiast jednobiegunowy system władzy, jaki od lat mamy w Polsce, jest odbiciem jednobiegunowego politycznie charakteru telewizji. Władza to wie i dlatego tak uparcie blokuje multipleks dla TV Trwam, gdyż w ten sposób broni jednego z fundamentów własnej hegemonii. Na tym tle niedawna zapowiedź powołania telewizji Republika wskazuje, czego powinniśmy sobie życzyć w nowym roku. Największym błędem opozycji w III RP było to, że przez 20 lat nie potrafiła powołać własnej telewizji. Twórcom TV Republika należy więc życzyć sukcesu i przełamania telewizyjnego monopolu, który mają dziś spadkobiercy PRL-u. Skutki tego monopolu są liczne: to unieruchomienie sceny politycznej i podział społeczny owocujący paraliżem państwa, infantylizacja kultury, narzucenie Polakom wzoru życia bezmyślnego. Kto chce odwrócić te procesy, musi mieć w rękach odpowiednie narzędzie. Wierzmy i życzmy sobie, żeby okazała się nim nowa telewizja.