Kamil Stoch nieoczekiwanie w pierwszej serii konkursu drużynowego w Wiśle skoczył tylko 118 metrów. Po zawodach wyjaśnił, że zmagał się z migreną, co uniemożliwiło mu oddanie dobrego skoku.

Dobrze, że nie widzieliście jaką miałem minę. Ja zmagałem się dziś z czymś, co było poza mną, poza moimi siłami. Przez cały konkurs miałem migrenę. Dopiero przed ostatnim skokiem czułem się na tyle dobrze, by dać z siebie więcej

- wyjaśnił Stoch przed kamerą TVP Sport.

Mimo kłopotów Kamila Stocha polscy skoczkowie na podium w Wiśle

Trzykrotny mistrz olimpijski uważał jednak, że cała drużyna spisała się świetnie i udało się osiągnąć bardzo dobry wyniki. Podkreślił tylko, że zabrakło w Wiśle kibiców

Dzięki nim polecielibyśmy dalej. To oni nas uskrzydlają

- dodał Stoch.

Sobotni konkurs drużynowy wygrali Austriacy przed Niemcami i Polską. W niedzielę w Wiśle odbędą się zawody indywidualne. W piątkowych kwalifikacjach udział w nich zapewniło sobie aż jedenastu Biało-czerwonych. Zwycięzcą kwalifikacji był Stoch.