Jak podkreślił wicepremier, minister rozwoju, pracy i technologii Jarosław Gowin, dane epidemiczne są jednoznaczne - w ogromnej mierze właśnie podczas kontaktu w restauracjach oraz poprzez zwiększenie mobilności terytorialnej i korzystanie z hoteli Polacy się zarażają, dużo częściej niż np. w pracy. - Dlatego zdecydowaliśmy się na pełne otwarcie handlu. Natomiast inne branże dotknięte obecnymi obostrzeniami muszą uzbroić się w cierpliwość - zaznaczył.

Wicepremier przyznał, że zdaje sobie sprawę "z bardzo trudnej sytuacji" w turystyce, gastronomii, działalności kulturalnej czy w sektorze np. klubów fitness. - Tu pracujemy nad dodatkowymi rozwiązaniami, które pozwolą tym branżom przetrwać najtrudniejszy okres - zapewnił.

Wskazał, że środowiska biznesowe, ale i "my wszyscy bardzo potrzebowaliśmy jasnych, przejrzystych i przewidywalnych reguł" i takie reguły zostały w sobotę ogłoszone.

- Pracowaliśmy nad nimi bardzo intensywnie w ciągu ostatnich tygodni. Jeżeli nie dojdzie do jakiegoś gwałtownego wzrostu zakażeń, to reguły, które dzisiaj przedstawiliśmy będą obowiązywać aż do wejścia w życie szczepionki

- wyjaśnił wicepremier.

Zastrzegł, że wszelkie dalsze działania zależą od liczby zakażeń.

- Bierzemy pod uwagę zarówno wariant najgorszy - czyli narodowej kwarantanny, jeśli by liczba zakażeń w sposób trwały zbliżyła się do ok. 30 tys., jak i warianty dużo bardziej optymistyczne. Dzisiaj precyzyjne dane znane są wszystkim Polakom i to od sumy indywidualnej odpowiedzialności każdego z nas zależy, który scenariusz się zrealizuje

- podkreślił.

Jarosław Gowin przypomniał, że w czwartek Sejm przyjął pakiet obejmujący cztery pierwsze rodzaje wsparcia dla firm cierpiących z powodu obostrzeń: zawieszenie ZUS-u, wypłatę postojowego, mikrodotacje w wysokości 5 tys. zł dla firm oraz dopłaty w wysokości do 2 tys. zł na każdy etat, umowę-zlecenie.

- Równolegle negocjujemy z KE kolejne trzy rozwiązania dla branż dotkniętych obostrzeniami: 100-proc. umorzenie wiosennej dotacji z PFR, wieloletnie kredyty gwarantowane przez BGK, których raty byłyby przynajmniej częściowo spłacane przez PFR oraz dofinansowanie do 70 proc. kosztów stałych

- stwierdził.

Jak powiedział, w związku z tym, że zapadła decyzja o odmrożeniu handlu, ale utrzymaniu zamrożenia innych branż, "premier Morawiecki dał mi w piątek zielone światło na przygotowanie dodatkowych rozwiązań osłonowych" - dla takich branż: jak turystyka, gastronomia, działalność kulturalna czy działalność związana z kulturą zdrowotną - typu kluby fitness czy baseny.

"Na początku przyszłego tygodnia rozpoczniemy konsultacje z tymi branżami - tak, żeby zastanowić się nad tym, jakie jeszcze instrumenty pomocowe warto im zaoferować" - zapowiedział.

Przypomniał, że równolegle do działań osłonowych wobec branż dotkniętych ponownymi obostrzeniami prowadzone są prace nad planem odbudowy i rozwoju polskiej gospodarki. - Ten plan nie powinien powstawać na biurku ministra czy urzędników ministerialnych, tylko w jak najszerszych konsultacjach z pracodawcami i pracownikami - zaznaczył. Dodał, że takie konsultacje odbywają się praktycznie codziennie, a ważną w nich rolę ogrywa także Rada Dialogu Społecznego.

W sobotę premier Mateusz Morawiecki wraz z wicepremierem Jarosławem Gowinem oraz ministrem zdrowia Adamem Niedzielskim przedstawili podczas konferencji prasowej zasady dotyczące sytuacji epidemicznej. Premier wskazał, że "rozpoczynamy 100 dni solidarności, które pomogą nam lepiej przetrwać okres najbliższych miesięcy". Jak mówił, w ramach tego okresu rząd dokonuje analizy, która ma objąć zarówno uratowanie jak najwięcej istnień ludzkich, jak również milionów miejsc pracy.

Morawiecki ogłosił, że od przyszłej soboty, czyli 28 listopada, placówki handlowe będą mogły działać w "najwyższym reżimie sanitarnym". Jak wyjaśniał, handlowcy z różnych branż podczas spotkań z rządem zapewniali, że "będą dbali o to, żeby była odpowiednio mała liczba ludzi, podobnie jak w sklepach spożywczych i drogeriach, żeby można było utrzymać też reżim sanitarny".

- Warunek utrzymania tego nowego reżimu sanitarnego jest jeden: dyscyplina każdej placówki, każdego sklepu, każdej galerii handlowej, sklepu meblowego. W przypadku gdy będzie inaczej, a będziemy kontrolowali przestrzeganie zasad sanitarnych, będą zamykane te sklepy; jeżeli placówki nie będą stosowały się do restrykcji, trzeba będzie zamykać te placówki

- ostrzegł szef rządu.

Premier przyznał, że rząd był nakłaniany przez przedstawicieli gastronomii, branży wydarzeń kulturalnych, kin, teatrów, ale także siłowni i fitness, by otworzyć również i te placówki, które są dziś zamknięte.

- Jednak idziemy za radą naszych epidemiologów i zdecydowaliśmy się pozostawić je zamknięte również w okresie przedświątecznym, do 27 grudnia. Poinformujemy przed świętami, co dalej

- zapewnił.