26-latek ma zarzuty naruszenia sądowego zakazu prowadzenia pojazdów i paserstwa. Grozi mu do pięciu lat więzienia. Po uzyskaniu wyników badań na obecność środków odurzających w organizmie mężczyzna może także usłyszeć zarzut kierowania pod ich wpływem

– powiedziała Stanisławska.

Dodała, że prokurator wystąpił do sądu z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie mężczyzny na trzy miesiące, a sąd do tego wniosku się przychylił.

Do zatrzymania 26-latka doszło we wtorek (17 listopada br.). Policja otrzymała tego dnia sygnał, że na drodze krajowej nr 32 leży przewrócony na bok samochód dostawczy. W aucie jednak nikogo nie było.

Podczas poszukiwań kierowcy busa przy policjantach zatrzymał się kierujący ciężarówki, informując, że widział idącego poboczem mężczyznę, który dziwnie się zachowywał. Mundurowi pojechali na wskazane miejsce i zatrzymali 26-letniego mieszkańca woj. dolnośląskiego.

Policjanci ustalili, że samochód, którym jechał, został kilka godzin wcześniej skradziony na terenie Niemiec, a 26-latek ma dwa zakazy prowadzenia pojazdów, m.in. za jazdę po alkoholu. Na dodatek wstępne badania testerem wykazały, że kierował będąc pod wpływem środków odurzających.