Kroos uważa, że rozgrywek jest coraz więcej, a rozszerzanie niektórych z nich - jak planowane zmiany w Klubowych Mistrzostwach Świata - nie służy piłkarzom.

Jesteśmy marionetkami w rękach władz UEFA czy FIFA, które wymyślają coraz to nowe rozgrywki. Nas, piłkarzy, nikt nie pyta o zdanie

- powiedział piłkarz w internetowym programie, który prowadzi z bratem Felixem, występującym w drugoligowym niemieckim Eintrachcie Brunszwik. 30-letni piłkarz dodał:

Gdyby istniał związek zawodowy zawodników, to mógłby podejmować decyzje w tych sprawach. Nie gralibyśmy w Lidze Narodów, ani w Superpucharze Hiszpanii w Arabii Saudyjskiej, ani w Klubowych Mistrzostwach Świata z udziałem 20 lub więcej drużyn.

Toni Kroos uważa, że piłkarze są marionetkami w rękach FIFA i UEFA

Mistrzowi świata nie podobają się także pomysły europejskiej superligi i rywalizacji z najlepszymi drużynami na innych kontynentach.

To będzie powodowało rosnąca przepaść między małymi i dużym klubami. To projekt, który będzie wysysać finansowo kluby, a piłkarzy zdrowotnie.

Czasami lepiej nie zmieniać czegoś, co już funkcjonuje dobrze - zauważył Kroos.