Alfons przeszedł w dzieciństwie zapalenie opon mózgowych, które spowodowało paraliż jednej strony ciała, miewał też ataki furii, był okrutny i nieobliczalny. Kroniki wspominają, że już jako dziecko dręczył zwierzęta i sprawiało mu to przyjemność. Ledwo nauczono go pisać i czytać, ale to był koniec edukacji. Ambasador angielski sir Robert Southwell donosił, iż „król opija się winem jak żaden inny Portugalczyk”. Chłopak zacieśniał więzy przyjaźni z ludźmi z gminu, z którymi mógł oddawać się ulubionym zajęciom: napadaniem na ludzi, rozbojami, ucztowaniem po karczmach. Wymógł na matce zgodę na nieograniczony dostęp braci Conti, swych najlepszych kompanów, na dwór królewski, a ci korzystali z bezkarności i dawali upust swym najgorszym instynktom.

Ludwika de Guzman

Kiedy jednak zdesperowana Ludwika wsadziła największego łajdaka i przyjaciela Alfonsa na statek do Brazylii, ten po raz pierwszy się postawił. Ogłosił koniec regencji matki i objęcie tronu. Krajem zaczęli rządzić królewscy faworyci i ministrowie, a władca zgadzał się na wszystko, co mu podsuwano. Popadał coraz bardziej w obłęd. Podobno, gdy w 1664 roku na niebie ukazała się kometa, wygrażał jej z tarasu zamkowego i strzelał w niebo.

Mimo tego nieustannie myślano o królewskim ożenku, jednak wysłannicy wracali z europejskich dworów w pustymi rękoma. Sława niezrównoważenia i choroby psychicznej Alfonsa wyszła już dawno poza granice kraju. Wreszcie udało się przekonać do ożenku księżniczkę Marię Franciszkę Sabaudzką, pannę piękną, inteligentną i o wielkich ambicjach.

Maria Franciszka Sabaudzka

19-latka wzięła pod uwagę wszystkie opisywane niedostatki kandydata na małżonka i uznała, że będzie miała łatwe pole do manewrowania idiotą. 2 sierpnia 1666 roku pojawiła się w Lizbonie, a Alfons na powitanie nie powiedział ani słowa tylko głupio się uśmiechał. W trakcie ślubu z kolei tak zmęczył się ceremonią, że w połowie wstał i poszedł położyć się do łoża, gdzie zaczął od razu ucztować. Kolejne miesiące nie przyniosły żadnej poprawy w ich stosunkach, bo władca najwyraźniej zapomniał że w ogóle ma żonę. Maria zaś rozeznała się w całej sytuacji i zbliżyła do młodszego brata króla – Piotra, który był zaprzeczeniem Alfonsa.

Piotr II, młodszy brat Alfonsa

Po roku królowa wzięła swoje damy dworu i wyjechała do klasztoru La Esperanza, pisząc stamtąd list z żądaniem anulowania małżeństwa na podstawie „impotentia coeundi et generandi” czyli braku konsumpcji związku, dodając też, że „Portugalia z tego króla nigdy nie doczeka się następców”. Alfons usłyszawszy treść listu zajął się demolowaniem komnat z wściekłości i planował też atak na klasztor. Ale na dworze działało już stronnictwo Marii i Piotra. Szalejący król został uwięziony i zmuszony do podpisania dokumentów, w których zrzekał się „na zawsze swych królestw na korzyść infanta Dom Pedra i jego dzieci, prawowitych potomków”. Obiecano mu rentę w  wysokości 100 tys. cruzados rocznie. 24 marca 1668 roku małżeństwo zostało anulowane i dzięki papieskiej dyspensie Maria poślubiła szwagra, który wstąpił na tron portugalski jako Piotr II. Alfonsa zesłano na Azory, gdzie tylko jadł, pił i dręczył służbę. Ale miał też zwolenników, którym marzyło się przywrócenie go na tron i manipulowanie niedorozwiniętym władcą. Spisek wykryto, a Alfonsa przeniesiono do pałacu w Sintrze. Tam także nieustannie obżerał się i chodził pijany całe dnie. Wreszcie nadszedł 12 września 1683 roku. Podobno zdetronizowany władca obudził się z krzykiem przerażenia i zażądał przybycia księdza. Po południu zmarł.