Projekt „Dumni Biało-Czerwoni” to cyklicznie organizowane wydarzenia upamiętniające najważniejsze rocznice i fakty polskiej historii. Na łamach mediów Strefy Wolnego Słowa odwiedzamy miejsca pamięci, a także organizujemy koncerty artystów, których twórczość nawiązuje do biało-czerwonego patriotyzmu.

Dziś nasze środowisko przygotowało specjalny program edukacyjny - wirtualny spacer po Warszawie. Odwiedziliśmy miejsca, gdzie znajdują się warszawskie Tablice Pamięci.

Od pierwszych dni okupacji Niemcy stosowali zakrojony na szeroką skalę terror wobec mieszkańców Warszawy, która uznawana była przez nich za serce polskiego oporu. Do 1943 roku okupanci mordowali polskich więźniów politycznych, starając się utrzymać tajemnicę, tak było np. w Palmirach. Jednak jesienią 1943 roku w gronie wyższych niemieckich dowódców podjęto decyzję o rozstrzeliwaniu zakładników na ulicach stolicy. Trudno oszacować, ilu dokładnie naszych rodaków straciło życie w tych bestialskich mordach.

Mieszkańcy powracający w 1945 roku do zrujnowanej Warszawy w miejscach kaźni stawiali krzyże i prowizoryczne tablice. Po pewnym czasie władze rodzącej się Polski Ludowej postanowiły nadać tym działaniom zorganizowany charakter. Zainstalowano ok. 450 tablic z piaskowca, zaprojektowanych przez warszawskiego rzeźbiarza Karola Tchorka. Niestety, do dziś przetrwało ich jedynie 170.

Historię tego rodzaju upamiętnień przedstawiliśmy w programie „Dumni Biało-Czerwoni. Tablice Pamięci”, który premierę miał 24 października na portalu Niezależna.pl, platformie vod.gazetapolska.pl i na profilach naszych mediów na Facebooku.

W naszej produkcji znalazła się m.in. rozmowa z panią Wandą Rawską, która była świadkiem bestialskich mordów dokonywanych przez Niemców na Polakach.

– Któregoś dnia wysiada się z tramwaju, Niemcy prowadzą wszystkich pasażerów w stronę Wierzbowej. Każdy w strachu. (…) Ludzi postawili pod ścianę. Kordon Niemców z jednej strony pilnował widzów. Z drugiej strony stanęło kilku Niemców i zaczęli strzelać

– mówi z przejęciem Wanda Rawska. Dodaje, że wśród pojmanych „między innymi był młody chłopiec”. – Uklęknął przed Niemcem i błagał o życie, a ten, nie namyślając się długo, strzelił mu prosto w twarz – relacjonuje nasza rozmówczyni.

Ponadto w programie znalazły się także wypowiedzi historyków, którzy opisali, jak wyglądały morderstwa okupantów na społeczności polskiej, a także jak upamiętniano miejsca kaźni.

– Pamięć o miejscach, gdzie ofiarę ponieśli Polacy, trwała przez cały okres okupacji. Tam, gdzie były egzekucje czy powieszenia, to już młodzi adepci podziemia (…) składali kwiaty i palili znicze. To samo było po styczniu 1945 roku

– powiedział badacz historii Witold Rawski. Z kolei historyk Wiktor Cygan opowiedział o tablicach autorstwa Karola Tchorka, a także inicjatywie Fundacji PGE Energia Ciepła.

– Program, który powstał z inspiracji PGE, nie tylko uwspółcześnia tablice, nie tylko umożliwia zapoznanie się z relacjami świadków owych dramatycznych wydarzeń, ale służyć ma również wychowywaniu i informowaniu cudzoziemców oraz turystów i mieszkańców Warszawy

– mówi nam Wiktor Cygan.

Program można obejrzeć na platformie vod.gazetapolska.pl, portalu Niezalezna.pl, witrynie YouTube.pl oraz na naszych profilach w mediach społecznościowych.