To dużo mniej niż w porównywalnym czasie ubiegłego roku, ale po okresie ponad trzymiesięcznego braku operacji i zatrzymania regularnych lotów, sytuacja się już odbudowuje. Pokazują to wyniki z ostatnich miesięcy

- wyjaśniła rzeczniczka.

Cytowany w komunikacie prasowym prezes Portu Lotniczego Gdańsk Tomasz Kloskowski podkreślił, że w ostatnim czasie w każdym miesiącu lotnisko obsłużyło ponad 150 tysięcy pasażerów.

"W lipcu było ich 154 tys., w sierpniu ponad 233 tys., a we wrześniu prawie 178 tysięcy. To znaczy, że powoli wracamy do latania. W gdańskim porcie w tym roku mamy szansę na obsłużenie w sumie około dwóch milionów pasażerów. W ubiegłym roku mieliśmy ich ponad pięć milionów i ten spadek jest realnym skutkiem koronawirusa dla naszej firmy”

- podał Kloskowski.

2 miliony podróżnych gdańskie lotnisko obsłużyło po raz pierwszy w 2013 roku.

„Odrobimy to w ciągu trzech lat. Ludzie chcą podróżować, spotykać się ze znajomymi, zwiedzać inne kraje, chcą latać do pracy i mieć swobodę tej podróży. Obecnie część z nich obawia się obostrzeń wprowadzanych przez poszczególne państwa, na przykład zakazów lotów, kwarantanny czy obowiązkowych testów na koronawirusa. Pasażerowie w czasach niepewności wstrzymują się od latania, a lotnictwu jest potrzeby spokój do odbudowania ruchu lotniczego

- ocenił prezes Portu Lotniczego Gdańsk.

Zaznaczył, że gdańskie lotnisko czeka na ustabilizowanie sytuacji.

Widzimy, że państwa strefy Schengen zaczynają porozumiewać się co do tego, jak powinno wyglądać podróżowanie i w Europie nie ma już zakazów lotów. Czekamy na kolejne uzgodnienia. Latanie powinno być uwolnione, podobnie jak swobodne jest poruszanie się samochodami, pociągami czy pływanie promami. I dla każdego środka transportu powinny być w Europie i w strefie Schengen takie same zasady sanitarne i medyczne”

– uważa Kloskowski.

Najpopularniejsze kierunki lotów rejsami regularnymi z Gdańska to nadal Londyn i Oslo, a na kolejnych miejscach były Warszawa i Kopenhaga. Powoli, ale sukcesywnie odradza się ruch czarterowy. Polacy po okresie przerwy spowodowanej zakazem lotów zaczęli latać na wakacje, w lipcu było ich w Gdańsku prawie 6 tysięcy, w sierpniu prawie 13 tys. a we wrześniu już ponad 13,5 tys. Najpopularniejsze kierunki to Grecja, Turcja i Egipt.

Od stycznia do końca września w Porcie Lotniczym Gdańsk odbyło się w sumie ponad 20 tys. operacji startów i lądowań. To ponad 45 proc. mniej niż w porównywalnym czasie 2019 roku. Jednak po okresie załamania w kwietniu 2020 r., gdy tych operacji było tylko 522, sukcesywnie zwiększa się ich liczba.

Najmniejsze straty gdańskie lotnisko zanotowało dotychczas w obsłudze przesyłek cargo. W ciągu trzech kwartałów 2020 r. było prawie 5 tys. ton paczek i listów.

Za trzy kwartały 2020 r. Port Lotniczy Gdańsk ma stratę w wysokości 3 milionów 456 tysięcy złotych.

„Sytuacja finansowa gdańskiego lotniska jest stabilna. Planowaliśmy w 2020 roku mieć zyski, niestety będą straty, jednak prawdopodobnie nie większe niż 5-10 milionów złotych. Zamierzamy straty sfinansować ze środków z kredytu. Czekamy także na pomoc rządową”

– wyjaśnił Kloskowski.