Polska zainteresowana jest pozyskaniem śmigłowców nowej generacji w ramach aż trzech strategicznych programów – Kruk, Kondor oraz Perkoz. Jakie konkretnie rozwiązania proponujecie Państwo polskiej armii?

Naszą główną propozycją w kontekście polskich programów zbrojeniowych jest zespół śmigłowców H-1. To perfekcyjny wybór dla polskiej armii, gdyż są one niezwykle wszechstronne i przystosowane do realizacji wielu misji. Mają one również możliwość modernizacji w zależności od celów, do których będą wykorzystywane. Do tego dochodzi najpotężniejsze uzbrojenie, takie jak pociski kierowane powietrze–powietrze Sidewinder. Trzeba poczekać jednak na to, jakie polski rząd postawi wymogi przed nowymi śmigłowcami. Tak jak wspomniałem, konstrukcja śmigłowca pozwala na jego modyfikacje w zależności od potrzeb, i chociaż główną domeną działań są operacje na polu walki, to jednak uczestniczymy w budowaniu zarówno zdolności wojskowych, jak i cywilnych wielu krajów. Wiem, że najlepiej byłoby szybko wynegocjować pewne decyzje, ale czasami działając wolniej, podejmuje się bardziej roztropne ruchy. Niemniej jednak dla programu Kruk nasza propozycja to śmigłowiec AH-1Z, dla Perkoza może to być UH-1Y lub kombinacja hybrydowa różnych maszyn. Tu także możemy stworzyć ofertę skrojoną na miarę potrzeb użytkownika. W kontekście programu Kondor jesteśmy zaś gotowi do rozmów z naszymi partnerami o różnych opcjach. W każdym wariancie zapewniamy długofalową współpracę przemysłową i wsparcie technologiczne. Teraz czekamy na decyzje polskiego rządu.

Czy w przypadku pozyskania przez Polskę śmigłowców Bell, czy będą miały one takie samo wyposażenie jak samoloty wykorzystywane przez Korpus Piechoty Morskiej USA (USMC)?

Wszystko zależy od decyzji i ewentualnych negocjacji z polskim rządem. Kluczowa jest integracja do aktualnie posiadanego uzbrojenia, odpowiedź na pytanie, kto odpowiadałby za nią i czy są warunki do takiego działania. To powinno być przedmiotem rozmów. Dziś US Marine Corps dysponuje określoną technologią, co nie znaczy, że za jakiś czas nie ulegnie ona zmianie. Wszystko pozostaje oczywiście w sferze uzgodnienia. Jesteśmy gotowi na rozmowy w sprawie dostosowania wyposażenia naszych śmigłowców do potrzeb polskich Sił Zbrojnych.

Ile czasu potrzeba na dostarczenie pierwszych śmigłowców od momentu podpisania ewentualnego kontraktu w Programie Kruk?

Istnieją dwie ścieżki realizacji, jedna dla partnerów w USA, druga dla partnerów zagranicznych. W tym pierwszym przypadku standardowy okres wynosi 36 miesięcy, ale jest możliwość jego skrócenia. W drugim przypadku ważny jest przebieg ustaleń z zagranicznym partnerem, wiele od niego zależy.

Jeżeli Polska zdecyduje się na zakup Państwa śmigłowców, jak będzie wyglądała współpraca z polskim przemysłem zbrojeniowym?

Już teraz współpracujemy z Polską Grupą Zbrojeniową. Zrobiliśmy analizę tego, jak wyglądają możliwości technologiczne firm wchodzących w skład PGZ i innych, strategicznych z naszego punktu widzenia. Dostrzegamy polskie know-how i potencjał produkcyjny, skupiony m.in. wokół spółek Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Chcemy maksymalnie wykorzystać kompetencje techniczne i kapitał intelektualny polskich firm oraz ośrodków badawczo-rozwojowych, włączając je w łańcuch dostaw. Jesteśmy gotowi, by odpowiedzieć na potrzeby polskiej armii w sposób adekwatny, bazując na wytycznych MON oraz na stałej, długofalowej współpracy z wybranymi polskimi partnerami.

H-1-Viper i Venom to solidne narzędzie do uzyskania dominacji na lądzie i morzu

Sytuacja na polu walki zmienia się dynamicznie, dlatego trzeba posiadać takie zdolności, by uzyskać na nim przewagę. Wiele krajów w Europie dysponuje jeszcze śmigłowcami Mi-17 i Mi-24, które nie dają takiej przewagi, jaką zapewniają śmigłowce H-1. Połączona flota sprawdzi się i w ochronie Przesmyku Suwalskiego, i obszarów krytycznych na Bałtyku – wskazuje w rozmowie z „GP” Vince Tobin, wiceprezes Bell Textron.

W jaki sposób pozyskanie przez Polskę tak zaawansowanych technologicznie śmigłowców wpłynęłoby na bezpieczeństwo naszego kraju i całego regionu Europy Środkowo-Wschodniej?

Przewagą śmigłowców AH-1Z i UH-1Y jest to, że posiadają aż 85 proc. wspólnych części i komponentów. To minimalizuje ich obciążenie logistyczne oraz wydłuża cykl życia, a w rezultacie znacznie usprawnia także funkcjonowanie na większych dystansach oraz w warunkach ekspedycyjnych. Wszystkie te cechy czynią z duetu H-1-Viper i Venom solidne narzędzie do uzyskiwania dominacji na lądzie i morzu, także w Polsce. Dzięki działaniom włożonym w konstrukcję komponenty, takie jak wirnik nośny i ogonowy, mogą bez problemu działać przez co najmniej 5 tys. godzin. Inwestycja Polski w konstrukcję H-1 wydatnie zwiększy bezpieczeństwo kraju, podniesie zdolności przemysłowe, a także otworzy ścieżkę do współpracy w ramach Future Vertical Lift, czyli przyszłego transportu pionowego. Sytuacja na polu walki zmienia się dyna-micznie, dlatego trzeba posiadać takie zdolności, by uzyskać na nim przewagę. Wiele krajów w Europie dysponuje jeszcze śmigłowcami Mi-17 i Mi-24, które nie dają takiej przewagi, jaką zapewniają śmigłowce H-1. Połączona flota sprawdzi się i w ochronie Przesmyku Suwalskiego, i obszarów krytycznych na Bałtyku.

Czy można dowiedzieć się czegoś więcej o wspomnianym programie FVL?

To program zakładający opracowanie i wdrożenie do armii śmigłowca przyszłości, który zastąpi starsze konstrukcje wykorzystywane w US Army. Dostrzegamy solidny potencjał i kompetencje polskiej branży lotniczej i jesteśmy gotowi do daleko idącego dialogu o współpracy przemysłowej. Wejście Bella w kluczowe programy modernizacji śmigłowców otworzy nowe możliwości dla branży lotniczej, a jednocześnie wzmocni bezpieczeństwo łańcucha dostaw.