Częstochowska prokuratura przesłucha dziś 58-letniego mieszkańca Świdnicy, który w niedzielę rzucił w kierunku obrazu Matki Bożej Częstochowskiej prawdopodobnie żarówkami wypełnionymi czarną farbą. Dzięki zabezpieczeniom słynna ikona nie ucierpiała.

Mężczyzna spędził noc w policyjnej izbie zatrzymań.

Rano prowadzący sprawę prokurator zapozna się ze zgromadzonymi w niedzielę przez policję materiałami – efektami przeszukań, oględzin i przesłuchań świadków. Prokurator przesłucha też zatrzymanego. Zapadnie wówczas decyzja w sprawie zarzutów.

Jeszcze nie wiadomo, jakie zarzuty usłyszy zatrzymany. W grę wchodzi np. obraza uczuć religijnych, przepisy karne z Ustawy o ochronie zabytków, a także rzadko stosowany przepis o zniszczeniu mienia o szczególnym znaczeniu dla kultury, za co grozi nawet do 10 lat pozbawienia wolności.

Próba znieważenia świętego wizerunku poruszyła wiernych. Paulini i biskupi częstochowscy zaraz po zajściu zgromadzili się na modlitwie, odprawiono nabożeństwo ekspiacyjne, czyli przebłagalne. Modlitwy ekspiacyjne, czyli wynagradzające za znieważenie jasnogórskiego obrazu, trwały na Jasnej Górze przez cały dzień. Charakter ekspiacyjny miał też wieczorny Apel Jasnogórski w Kaplicy Matki Bożej.