Czy przeglądali państwo zaktualizowaną stronę internetową rządu premiera Tuska? Nie warto. Streszczę: tabloidyzacja przekazu, nachalna propaganda, łącznie z wielkimi jak wół obrazkami, pokazującymi, jak to się dobrze dzieje, kiedy u władzy jest PO i PSL.

Gierek mógłby się schować. Analogia między pierwszym sekretarzem a Tuskiem jest jeszcze i taka: im bardziej Gierek słabł, tym więcej było go w telewizji i tym bardziej PZPR naciskała na pedał propagandy. Teraz jest identycznie: im bardziej poparcie dla Tuska, jego rządu czy partii leci w dół, tym większa szopka w mediach usłużnych dla Platformy. Pamiętamy, jak to się zakończyło w sierpniu 1980 r. – teraz też skończy się to szybciej, niż myśli szef rządu i jego medialni pretorianie. Kancelaria Sejmu za pieniądze podatników wydaje propagandowy dwutygodnik, który ma informować o pracy parlamentu. Przejrzałem ostatnie trzy numery. W każdym na okładce fatalna minister zdrowia i kiepski marszałek – Ewa Kopacz. Im mniej zasług – tym większy lans. Im więcej porażek rządu i PO, tym częściej pan Tusk z panią Kopacz będą pojawiali się na każdym z kanałów TV. Strach będzie otworzyć lodówkę.