Różaniec, książeczka do nabożeństwa oraz pistolet leżą na biurku przed Franciszkiem Witaszkiem – tak wygląda obraz malarza Jerzego Oleksiaka. Powstał on z inspiracji dr. Łukasza Łuczewskiego, kuratora wystawy „Ludzie Cogito”, który opowiedział o jego historii w „Wywiadzie z chuliganem”.

Jak mówi Łuczewski, obraz pokazuje moment, gdy Witaszek podejmuje decyzję, czy podjąć tę formę walki z Niemcami. Wiadomo, że pytał o radę biskupa Walentego Dymka. 

„Gdy naród jest mordowany, musi się bronić wszystkimi możliwymi środkami, nawet trucizną”.
- odpowiedział mu duchowny.

To był najtrudniejszy moment w jego życiu. Był przecież ojcem piątki dzieci, a gdy rozpoczynał konspiracyjną działalność, jego żona była w ósmym miesiącu ciąży. I był cywilem, nikt nie wymagał od niego takiego poświęcenia. Mógł robić inne rzeczy, leczyć ludzi, modlić się. A jednak wybiera walkę - organizowanie laboratoriów, bo ma wiedzę z zakresu nauk chemicznych i fizycznych, pozwalającą wyprodukować broń, która może pomóc w wyzwoleniu Ojczyzny. To bardzo inspirująca postać.
- mówi dr Łukasz Łuczewski.

Cała wstrząsająca rozmowa o spisku Franciszka Witaszka poniżej: