- W 2019 r. najczęściej sakrament małżeństwa udzielany był w diecezjach krakowskiej, tarnowskiej i katowickiej - dodał.

Przewodniczący Rady KEP ds. Rodziny bp Wiesław Śmigiel powiedział, że obserwowany kryzys małżeństwa i rodziny, wyrażający się w coraz słabszej ich trwałości, jest dla Kościoła katolickiego dużym wyzwaniem duszpasterskim.

- Zdajemy sobie sprawę, że kiedy małżonkowie się rozstają, po świecku mówimy, że następuje rozwód, to jest to problem, który dotyka całej rodziny, a więc także i dzieci. W konsekwencji, wszyscy jej członkowie wychodzą z tego rodzaju sytuacji poranieni. W związku z tym szukamy rozwiązań oraz metod, które wspierałyby małżonków, pomagając im przezwyciężyć kryzysy – powiedział bp Śmigiel.

Z danych przekazanych przez Krajowy Ośrodek Duszpasterstwa Rodzin wynika, że "w ostatnich latach spadła liczba zawieranych małżeństw w Kościele katolickim. W roku 2016 - 136 tys. 348 par zawarło sakramentalny związek małżeński, w roku 2017 - 133 tys. 586 par, w 2018 roku – 122 tys. 500 par., a w roku 2019 – 122 tys. 794 par".

Zwrócono uwagę, że według Głównego Urzędu Statystycznego "w ostatnich latach rozpada się w Polsce ponad 200 tys. małżeństw rocznie, z tego ok. 30 proc. w wyniku rozwodu, a pozostałe prawie 70 proc. w wyniku śmierci współmałżonka".

"W pierwszej piątce miast, w których liczba rozwodów jest największa znajdują się: Leszno (woj. wielkopolskie), gdzie na 1000 mieszkańców przypada 2,7 rozwodu, a osób rozwiedzionych jest 5,9 proc. Drugie miejsce zajmuje Legnica (woj. dolnośląskie), w której na 1000 mieszkańców przypada 2,5 rozwodów przy liczbie 9,5 proc. rozwiedzionych osób. Na trzecim miejscu są Siemianowice Śląskie (woj. śląskie, gdzie na 1000 mieszkańców przypada 2,5 rozwodu, przy liczbie 6,4 proc. rozwiedzionych osób. Kolejnym miastem jest Lublin, gdzie na 1000 mieszkańców przypada 2,4 rozwodu, przy liczbie 6,8 proc. rozwiedzionych osób. Piątym miastem jest Ścinawa (woj. dolnośląskie), gdzie na 1000 mieszkańców przypada 2,4 rozwodu, przy liczbie 7,8 proc. rozwiedzionych osób"

– podał Krajowy Ośrodka Duszpasterstwa Rodzin powołując się na dane GUS.

W ocenie bp Śmigla istnieje wiele metod wsparcia.

- Spore grono małżeństw szuka pomocy w ruchach i wspólnota w Kościele, katolickim, gdzie uczą się np. dialogu małżeńskiego. Wśród najbardziej popularnych jest założony przez Sługę Bożego ks. Franciszka Blachnickiego "Domowy Kościół Ruchu Światło-Życie", który dysponuje konkretnymi narzędziami ułatwiającymi budowanie relacji między małżonkami. Dynamicznie rozwijają się także w Polsce "Spotkania Małżeńskie", które poza formacją duchową, dostarczają także narzędzi ułatwiających rozwiązywanie konfliktów

 – powiedział bp Śmigiel. Przyznał jednocześnie, że nie wszystkie małżeństwa są gotowe na tego rodzaju drogę formacji duchowej.

Z danych Krajowego Ośrodka Duszpasterstwa Rodzin wynika, że w ostatnich latach wzrosła także liczba członków "Odnowy w Duchu Świętym" i "Equipes Notre Dame". O ponad 1/3 powiększyła się liczba członków Wspólnoty Trudnych Małżeństw Sychar, nieznacznie zaś liczba członków Duszpasterstwa Małżeństw Niesakramentalnych.

- Musimy pamiętać o tym, co wielokrotnie mówił papież Franciszek, że małżeństwa i rodziny wymagają "towarzyszenia". Ciągle musimy być blisko nich, służąc pomocą. W związku z tym, sami szukamy pomocy specjalistycznej - przygotowując psychologów chrześcijańskich i doradców życia rodzinnego, którzy pomogliby rozwiązywać problemy

 – powiedział bp Śmigiel.

Kościół katolicki w Polsce prowadzi różnego rodzaju poradnie życia rodzinnego.

- W roku 2019 było ich ponad 2,6 tys. - od bardzo małych, po duże i dobrze zorganizowane. Znajdują się w 1/4 parafii w kraju. Niektóre otwarte są czasowo, inne regularnie przez cały rok - powiedział ks. Drąg.

Wspomniał, że działają także katolickie specjalistyczne poradnie rodzinne.

- W 2019 było ich 111. W stosunku do minionych lat liczba ośrodków wzrosła o ponad 1/3. Wynika to z rosnącego zainteresowania małżonków, którzy szukają fachowej pomocy

– powiedział dyrektor Krajowego Ośrodka Duszpasterstwa Rodzin.

Zwrócił uwagę, że przeważnie z tego rodzaju poradni korzystają pary z 5-, 10-letnim stażem małżeńskim.

- Najczęściej przychodzą z problemami, które wychodzą po kilku latach wspólnego życia. Związane są one przeważnie z bagażem doświadczeń, które obie strony wniosły do życia małżeńskiego ze swoich rodzin biologicznych, a które często były nieprzepracowane. W zetknięciu z drugą osobą powstaje wówczas konflikt, którego nie są w stanie sami przezwyciężyć

 – powiedział ks. Drąg.

W ocenie duchownego, tym, co przeciwdziała rozpadowi małżeństwa, to właściwe przygotowanie do sakramentu małżeństwa.

Adresy różnych poradni są na podane na stronach internetowych diecezjalnych duszpasterstw rodzin.