Sześciu fryzjerów będzie obsługiwać koszykarzy w Disney World w Orlando, gdzie na 30 lipca zaplanowano wznowienie rozgrywek NBA. Wybrani przez ligę liczą na zyski przekraczające znacznie ich normalne zarobki.

Jeden z wybranych fryzjerów, Mohashie "Mo" Rodriguez z Miami, który dbał już w przeszłości o fryzury zawodowców z najlepszej koszykarskiej ligi świata, m.in. Rajona Rondo, liczy, że zarobki pozwolą mu na spłacenie kredytu hipotecznego.

"Gdy otrzymałem telefon z propozycją, nie zastanawiałem się wcale. Po prostu cieszę się, że będę częścią tego historycznego wydarzenia. Nie myślałem wówczas o pieniądzach, ale... " - powiedział portalowi espn.com Rodriguez.

Fryzjerzy otrzymają zryczałtowane honoraria zatwierdzone przez NBA i Związek Zawodowych Graczy (NBPA). Normalnie cięcie w zakładzie Rodrigueza kosztuje od 20 do 50 dolarów, ale w Orlando jego stawki mogą być kilkukrotnie wyższe, choć szczegóły kontraktu nie są jawne. Ponadto fryzjerzy będą mogli otrzymywać napiwki od słynnych klientów.

Rodriguez spodziewa się, że dziennie będzie mógł wykonać nawet 25-30 strzyżeń. Zakład fryzjerski w World Disney zacznie działać w środę 15 lipca. Na razie wybrani mistrzowie nożyc i grzebienia przechodzą kwarantannę.

Rozgrywki, przerwane 11 marca z powodu pandemii koronawirusa, mają zostać wznowione z udziałem 22 drużyn. Wszystkie mecze odbywać się będą bez publiczności, ale oprócz tego koszykarze mają mieć stworzone jak najlepsze warunki nie tylko do treningów, ale i normalnego funkcjonowania.

Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem władz NBA, to najlepsi zawodnicy pozostaną w "disneyowskiej bańce" aż do początku października. Pierwsza faza restartu rozgrywek 2019/20 potrwać ma dwa tygodnie, tj. do 14 sierpnia - każdy zespół rozegra po osiem spotkań. Po niej rozpocznie się play off. Finałowa seria walki o mistrzostwo NBA została przewidziana na przełom września i października. Mistrz ma być znany najpóźniej 13 października.



Artykuł pochodzi ze strony filarybiznesu.pl