To właśnie taka logika kazała liderce Zielonych, pani Małgorzacie Tracz, głosować na myśliwego Bronisława Komorowskiego pięć lat temu, do czego bez skrępowania przyznała się w wywiadzie dla Roberta Mazurka. Niestety, większość organizacji ekologicznych działa w myśl takiej zasady, a to brutalnie gwałci logikę. Skoro bowiem wylewanie ścieków do Wisły nie szkodzi środowisku, to dlaczego Polska i Europa inwestują w oczyszczalnie ścieków? Po co nam oczyszczalnia Czajka za 3 mld zł, jedna z najdroższych na świecie, skoro ma jedną wadę – nie oczyszcza ścieków? Pytania można mnożyć. Platforma Obywatelska i Rafał Trzaskowski mają duże szczęście, że ryby głosu nie mają, a większość mieszkańców Warszawy nie formułuje własnych poglądów, lecz kieruje się odruchem stadnym pewnych chomikowatych.