Jestem optymistą, tak jak ponad 40 proc. Polaków, którzy głosowali na obecnego prezydenta, jednak należy pamiętać, że do wygrania wyborów za dwa tygodnie należy przekonać jeszcze kilka procent Polaków, którzy głosowali na pozostałych kandydatów. Doskonale z tego zdaje sobie sprawę prezydent Andrzej Duda, który w swoim pierwszym przemówieniu, tuż po ogłoszeniu wyników, odnosił się do niektórych punktów programów swoich konkurentów, które doceniał, żeby przekonać do siebie ich elektorat. Nawet nie zapomniał o wyborcach Władysława Kosiniaka-Kamysza, którzy, jak widać po jego wyniku, w większości zagłosowali na program Zjednoczonej Prawicy. Miejmy nadzieję, że elektorat Szymona Hołowni i Krzysztofa Bosaka, zresztą z różnych powodów, ale jednak zagłosuje za silną Polską.